piątek, 28 lutego 2025

Temple of Evil Gods - FKB ed 126



Czas na post w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego (jakby jakiekolwiek inne się tutaj pojawiały).

Temat 125 odsłony prowadzonej przez Potsiata brzmi:

Krew, pot i łzy

Gdzie jak gdzie ale w Świątyni Złych Bóstw na pewno nie zabraknie tych elementów.

Teren produkcji HQ Resin wygrany na turnieju Warhiema jakiś czas temu.

Malowanie to bardzo szybkie i przyjemne eksperymenty z gąbeczką do makijażu. 
Myślę, że to nie ostatni raz gdy sięgnę po te narzędzie bo jest w nim potencjał. 

Time for a post as part of the Miniature Blog Carnival (as if any others were appearing here).

The topic of the 125th installment led by Potsiat is:

Blood, sweat and tears

Wherever, but in the Temple of Evil Gods there will definitely be no shortage of these elements.

The kit is HQ Resin production that I won at the Warhiem tournament some time ago.

Painting is a very quick and pleasant experiment with a makeup sponge.

I think this is not the last time I will reach for this tool because it has potential.



5 komentarzy:

  1. Dobre i takie wpisy. ;)

    Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobra robota - przydałaby się jeszcze jakaś "obudowa", tj. budynek, czy insza piwnica do tego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i nie. Przeleżały te elementy w szufladzie długo właśnie dlatego że trzymałem je aby użyć ich w jakiejś większej makiecie. Dopiero ostatnio potrzebowałem na szybko użyć czegos jak miejsca rytuału dla zwierzoludzie khorna w trakcie rozgrywki w kill team. Zostawienie ich jako elementów które mogę dołożyć do dowolnego terenu okazuje się że ma zalety. Czy to świątynia w lesie czy w 40stym milenium.

      Usuń
  3. Fajne przeszkadzaczk! Podoba mi się klimat i malowanie tego wynalazku.

    OdpowiedzUsuń