sobota, 30 czerwca 2018

Iron Hands Scout Sergeant on bike - WiP - FKB ed #46


521 dzień w sieci... / 521 days in the web...
Born to be wild


Ostani dzień miesiąca. 

Tradycyjnie post w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego. I tradycyjnie były problemy z ukończoeniem projektu (i wpisu).

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu - taki temat narzucił QC - a motocykl badź, co bądź jeździ po drogach. Taka nagięta interpretacja. 

Konwersja, którą postanowilem wykonać zajęła mi o wiele więcej czasu, niż sądziłem. Model nie jest skończony, ale z okazji goniącego mnie terminu postanowiłem pokazać go w trakcie prac.
Przed Wami zatem sierżant zwiadowców na motorach dla zakonu Żelaznych Dłoni do Warhammera 40 000. 

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, zbudowałem motocykl z części zabawek, plastikowych sztuców, bitsów i kilku innych śmieci. Sam zwiadowca to romans orginalych części GW (od 2 różncyh zwiadowców) oraz Viridian Interdict Marines od Scotia Grendel. 

Jestem zadowolony z efektów i nie mogę się doczekać ukończenia prac nad tym modele i całym odziałem.


Last day of the month - so it's time for a blog entry in "Figurkowy Karnawał Blogowy"! 

As some of you know, Karnawał is an initiative associating Polish bloggers for monthly work on a given topic, connected with wargaming.

This month topic is: "All roads lead to Rome" - so I decided to make a biker for my Iron Hands army. 

It's still "a work in progress" but I want to show you how I scratch build Iron Hands Scout Sergeant on the bike. 

I'm quite pleased how he looks and I can't wait to have a hole squat ready for a battle. 



Day one

many hours later

two bottles of wine later


base color




wtorek, 12 czerwca 2018

Iron Hands Lieutenant


503 dzień w sieci... / 503 days in the web...
The flesh is weak.
The weak shall be purged.
What remains is strength.
...


Pomalowałem kolejną figurkę!
Ci z Was, którzy czytali poprzedni post zapewne domyślają się, że to kolejny model do Warhammera 40 000.

Dziś przedstawiam Wam porucznika zakonnych sił Żelaznych Dłoni :D 

Dlaczego przy tak małej ilości oddziałów zdecydowałem się malować kolejnego bohatera, zamiast wzmacniać siły dodatkowymi żołnierzami? Okazało się, że malując bez planu stworzyłem sobie armię, której nie można legalnie wystawić do gry (za mało troopsów, za dużo elit :P). Aby spełnić wymogi stawiane przez zasady, paradoksalnie, potrzebowałem kolejnego oficera dla mojej armii.

Model, którego użyłem to Ennox Sorrlock - z gry planszowo/bitewnej Deathwatch Overkill. Podstawka z kolei jest produkcji Secret Weapons

Model w zamyśle rzeźbiarza prezentuje weterana Żelaznych Dłoni, wcielonego do Szwadronów Śmierci - specjalnego zakonu specjalizującego się w zwalczaniu Xenos. Przydział do tych jednostek jest czasowy. Wojownicy, którym udało się wypełnić powierzone zadania wracają później do rodzimych zakonów. 

Z tą myślą postanowiłem pomalować figurkę tak, aby przestawiała model weterana, który po niezliczonych walkach z obcymi zagrażającymi ludzkości, wrócił w szeregi wojowników z Medusy. 

Jako symbol szacunku wobec jego służby zezwolono mu zatrzymać oznaczenia Szwadronów Śmierci, a Żelaźni Ojcowie uczynili go swoim doradcą, szybo doceniając jego dogłębną ekspertyzę w taktyce obcych.

Model był bardzo przyjemny do malowania, a sama praca nad nim przebiegła o wiele szybciej niż zakładałem.

Miałem już okazję przetestować ten model na polu bitwy i spisał się najlepiej, jak to tylko było możliwe. Pod jego dowództwem Żelazne Dłonie walczyły jak nigdy, odnosząc wspaniałe zwycięstwo. 

Dajcie znać, co o nim sądzicie.
Dziś dodatkowo postanowiłem użyć polskiego nazewnictwa - co o tym myślicie? To dla Was herezja czy wręcz przeciwnie, jedyna słuszna droga?
I painted another mimniature!

These from you guys whom read last entry should not surprised - it's another model of Warhammer 40k.


Today I have a pleasure to show you Iron Hands Lieutenant. 

You may ask: why next hero? Why not paint more troops or some heavy weapons? Well, it turned out, that there is no way to put all of my space marines into battle zone due to some rules restriction (too many Elite choices). Easiest and fastest way to correct my list was to add character to an army (HQ choices

I use base from Secret Weapons and the minature comes from Deathwatch Overkill game. His name is  Ennox Sorrlock. He is Iron Hands Veterans serving in Deatchwatch. 

As some of you may know, the service in Deathwatch is temporary. After it ends, the Marines returns to origin chapter. So I decided to paint him as veteran who returns to Iron Hands Chapter. 

Naturally, Iron Fathers want to exploit their knowledge about Xenos, so they promoted him to the rank of Lieutenant. Now he stands alongside Iron Fathers finest. 

The model was very pleasant to paint and the work on it went much faster than I expected.

Last weekend I had occasion to test him on the battlefield as Warlord of my force. He did great. Under his command Iron Hands fought as never before, capturing a great victory.

Let me know what do you think about him!







czwartek, 31 maja 2018

Dreams come true! - FKB ed.55


491 dzień w sieci... / 491 days in the web...
I can have a Warhammer problem...


Ostatni dzień miesiąca, więc zgodnie z moją tradycją, rzutem na taśmę przedstawiam wpis w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego. 

FKB w tym miesiącu jest zarzącany przez Garvaz'a (tak się to odmienia?) z blog.  Bitewniakowe Pogranicza, a temat przewodni to: "Spełnij swe bitewniakowe marzenie!". Ten tytuł aż zachęca do sklecenia feiletonu, o tym, co chcę i dlaczego nie jestem wstanie tego zrelizować. 

Nie czuję się jednak na siłach, aby wkładać ten tekst w określone ramy. Będziecie,  więc musieli się zadowolić moją bezładną paplainą i kilkoma słabymi fotkami. 

Marzenie nr. 1
Będę miał armię do czterdziestki!

Choć moja miłość do fantasy (Mordheima oraz Warheima) jest mocna i stała, to jednak moim morkym snem od zawsze  było granie w Warhammera 40k. 

Od pewnego czasu realizuję te marzenie. Mam swoją armię - najmniej kochany przez wydawcę zakon kosmicznych marinsów. Gram tak sobie - kości wielkokrotnie mi nie sprzyjają. Zasady promują inne armie, a wychodzące FA'u niszczy nieliczne atuty Iron Handsów. Ale gram. Jakie to jest dobre! Spełnione marzenie!

Mało tego, z początkiem roku postawiłem sobie za cel pomalować "chopki" do tej gry. Parę dni temu udało mi się to osiągnać! 

Poniżej zobaczycie zdjęcie półeczki z modelami, które aktualnie składają się na 1200 pkt Iron Hands. Tak, gram marinsami  i choć powiecie, że to bez sensu, oklepane oraz passe, to nie mam zamiaru przestać.

Marzenie nr. 2
Poznać tło.

Grać w grę to za mało. Moja pasja do Warhammera 40k odbiła się na mnei w jeszcze jeden sposób. Opasłe księgi dotyczące Herezji Horusa rozpychają się coraz bardziej na półce w domowej biblioteczce. Ale nie przeszkadza mi to :D To kolejne marzenie w trakcie spełniania.

Marzenie nr. 3
Znów opowiadać historie.

To jedno z najświeższych marzeń, ale dość uporczywych. 

Jakiś czas temu zaprzestałem prowadzenia sesji RPG'e. Złożyło się na to wiele czynników, o których nie będę się rozpisywać. Opowiadanie historii to jednak nałóg! Gdy połowę swojego życia regularnie prowadzisz sesje, to nie da się tak poprostu przestać. Podałem się, więc i wracam. 

Nie wracam jednak od razu na stare tory (choć to i tak może kiedyś nastać). Korzystając z mojej fazy na 40stkę, mam zamiar poprowadzić sesję Dark Heresy! Zanurzmy się jeszcze mocniej w przyslości, w której panuje tylko wojna. 

Marzenie nr. 4
Oddać coś społeczności.

Dobrze czuć się częścią jakieś większej społeczności. Zwłąszca, gdy jest ona zbudowana wokoł takiego zakręconego hobby. Jedna fajnie byłoby oddać jej coś od siebie (czy tego chce czy nie). Dlatego ostanio popełniłem scenariusze na nastepną edycję turnieju Warheima. Możecie znaleźć je tutaj

Zachęcam Was rónież do udziału w nim i spróbowania rozgrywek w Warhiema. 

Pozostałe marzenia - te nieuporządkowane.

Są gry, w które chcę. Bez powodu, poprstu chcę ;) 
DUST - spójrzcie na te modele, a zrozumiecie. 
Gaslands -  resoraki + bitewniak - muszę spróbować!
Santorini - gra planszowa - by grać z ukochaną.

I jeszcze stół do gry w domu - bo czemu nie? 

No i to chyba na tyle. 
A poniżej wrzucam trochę fotek, aby nie było tak sucho, bez obrazków :)

A jak tam Wasze marzenia?
May is ending, so it's time for "Figurkowy Karnawał Blogowy".  As some of you know, Karnawał is an initiative associating Polish bloggers for monthly work on a given topic, connected with wargaming.

The May theme, proposed by Gervaz,  is: Fulfil yours wargaming dream. 


I decided not to write a lot - simply I just made a list of dreams on which I'm focused right now. So let's started!

Dream no. 1
I will play Warhammer 40k!




I played fantasy game a lot. I love Mordheim and Warheim, but I always want to play Warhammer 40k. Recently I made this dream come true. 

I play 40k. I have small, but constantly growing Space Marine army. My new year's resolution was to paint 1200-1500pts of Space Marines - and now I have 1220pts painted. :D So far so good! 

Dream no. 2
I will know the fluff.

I think I became 40k freak. I'm not only painting and playing, but also reading! My collection of Horus Heresy novels is growing. It's nice to blend two different hobbies - reading and wargaming. 



Dream no. 3
Back to the storytelling.

Some time ago I stopped my activity in RPG. There were many reasons to do that... But when you are a storyteller for half of your life there is no way to cut it down. So I decided to go back! 

In new terms, new energy and a fresh game to use in stories! I'm planning to do some 40k RPG -I know.. 40k every day, but I don't care :D Wish me luck!

Dream no. 4
Give something back to the community.

It is great to be a part of wargaming community. It's good to know that you are not alone in this madness :P

So I want to give something back and I made scenarios for the Warheim Tournament. Small thing - something just for the local scene, but it gave me a lot of fun.  



Other Dreams

Some games:
DUST - just look at those models!
Gaslands - toy cars + wargaming - I want to try it!
Santorini - board game - to play with my love. 

I also want to have a table for games at home.

And I think this list can be longer. But it stops here. 


Below you will find some photos - just to make this more interesting ;)

And what about your dreams? 






















sobota, 26 maja 2018

Iron Hands Sternguard Veteran Squad - painted at last


486 dzień w sieci... / 486 days in the web...
Getting things done...


Pewne projekty muszą nabrać mocy urzędowej - chyba każdy o tym wie. Modle, które dziś pokażę, po raz pierwszy pomalowane mogliście zobaczyć dawno temu - jednak nadszedł najwyzszy czas, by zakończyć ten projekt i teraz prezentuję Wam, jego rezultat:

Iron Hands Sternguard Veteran Squad

Wojownicy ci, dumnie noszący pancerze pamiętające czasy wielkiej krucjaty, sprawili mi wiele frajdy podczas malowania - jestem fanem tych bardziej topornych puszek na marinsów. 

Tak, jak w przypadku pozostałych modeli w tej armii, zdecydowałem się na korzystanie z mojej własnej, mocno metalowej kolorystyki. Wydaje mi sie, że w przypadku tych modeli wypadło to wyjatkowo dobrze. 
Ogólnie jestem zadwololny z tego jak prezentuje się odział i nie mogę się doczekać, aż sam się przekonam, jak pomalowany sprawdza się na polu bitwy. 

Dla tych, którzy śledzą moje postępy w spełnieniu postanowienia noworocznego mam wiadomość: wraz z tym odziałem przekraczam magiczne 1200 pkt z planowanych 1200-1500 na ten rok :D

A jak Wasze wiszące od dawna projekty? Kiedy chcecie je ukończyć? :D

Some projects take time - right? This project takes almost a year.  The first time you might have seen those models was when I presented them to you right before the very first painting
But now it's finished!

Iron Hands Sternguard Veteran Squad


This warriors in antic power armor gave me a lot of joy during the painting. 



I'm a fan of these heresy time armors. Like rest of my Iron Hands, I painted them in metallic color rather than codex black - I think on those miniatures it looks really good. I can't wait to see them in action! 



And time for great news - as some of you can know - my new year's resolution was to paint 1200-1500pts of Space Marines - and now I have 1220pts painted. :D First time in my life I achieved my new year's goal! 

What about your resolutions? Or maybe you also have some unfinished project to take care of?
















sobota, 12 maja 2018

Dreadnought to Iron Hands Ironclad Dreadnought conversion part II



471 dzień w sieci... / 471 days in the web...

It is better to die for the Emperor than live for yourself!!!...
Kolejny sukces na moim koncie! Ukończyłem konwersję Dreadnoughta, tworząc z podstawowej wersji tej maszyny kroczącej wariant przystosowany do najcięższych walk wręcz - Iron Clad'a. 

W poprzedniej części, którą znajdziecie tutaj, pokazałem Wam jak zbudowałem broń do walki wręcz. Dziś opowiem o budowie broni zasięgowej oraz o tym, jak zmodyfikowałem korpus. 

Zaczniemy jednak od pokazania  pomalowanego modelu.



Another success in my hobby.
I finished converting regular Dreadnought into close combat version of this walker - Iron Clad.

In the previous part, I show how I made melee weapon for this miniature. Today I show you the rest.

But first, take a look at the finished model.











Jeśli chodzi o broń dystansową - Ironclad może zostać wyposażony w baterie sprzężonych ze sobą bolterów. Wykonałem tą broń korzystając z bitsów pochodzącym z Land Raidera oraz zasobnika na amunicję z czołgu Predator. Zdecydowałem nie obudowywać maszynerii - widoczne całe "zaplecze" tej broni pasuje mi to estetyki mojego zakonu. 

Z korpusem wiązało się wiele problemów. 
Żywiczne detale zostały mocno przyklejone - nie było mowy o odklejeniu ich bez ich uszkadzania. Dwa detale przyklejone na pokrywie sarkofagu pochodziły z dwóch różnych klanów - byłem zmuszony jeden z nich zasłonić ornamentem. 

Poprzedni właściciel z niewiadomych przyczyn postanowił również odciąć standardowe mocowania ramion maszyny. Zdecydowałem się zatem na stałe przykleić broń do walki wręcz - moja konwersja z powodzeniem może służyć zarówno jako chainfist, jaki i seismic hammer. Drugie ramię zamocowałem dzięki magnesowi oraz metalowej podkładce. 

Dodałem dodatkowe opancerzenie oraz wymieniłem opancerzenie nóg maszyny. Zdecydowałem się również dodać na szczycie magna grapple, wyrzutnie granatów oraz melta gun.

Jestem zadowolony z efektu, jaki udało mi się osiągnąć. Wydaje mi się, że nikt nie będzie mieć wątpliwości z jakim modelem ma doczynienia na polu bitwy.

Wraz z nim osiągnąłem 1050 pkt w pomalowanych modelach dla tej armii. Planowane 1200-1500 na rok 2018 coraz bliżej. 

Dajcie znać co myślicie!



About his ranged weapon - Ironclad can be equipped with a battery of linked bolter. I made this hurricane bolter using bits from Land Raider sponsons weapon and Predator turret. I decided no cover his arm with armor plate - somehow this "naked" guns fits in Iron Hands esthetic.

Dreadnought main-body was full of problems. It's the charm of models from second hand. Resin detail was glued so hard that was no way to remove them without destroying. So I had to cover one of the clan marks on the sarcophagus. 

The former owner of this miniatures cut down arms mounting - I have no idea why. So I used some magnets and metal gasket to mount hurricane bolters, the second arm I simply glued on the place. 

I added additional armor, changed plated on legs. Also added magna grapple, granted launcher, and melta gun.

I'm quite happy how this miniature looks. I think no one will have any problem with identifying this unit on the battlefield. 

And now I have 1050 pts painted Iron Hands - I planned to paint 1200-1500 in this year, so pretty close to the goal. 

Let me know what you are thinking about it!













Before any my changes