czwartek, 30 czerwca 2022

Iron Hands Aggressors Squad - FKB ed #94

1977 dzień w sieci... / 1977 days in the web...
Crush them beneath our fists...

Po raz kolejny mój wpis na Figurkowy Karnawał Blogowy wymknął mi się spod kontroli. No trudno. 

Temat 94 edycji FKB wybrany przez potsiat'a na swoim blogu Gangs of Mordheim brzmi: 

Dobry, zły i brzydki

Więc mam dla was sześciu "Dobrych" marinsów. Bardzo złych i wściekłych. I tak obwieszonych bronią że ciężko o nich mówić ładni.

Iron Hands Aggressors

Blisko dwu i pół metrowy nadludzie w najcięższym typie pancerza, każdy z para rękawic które mogą kruszyć bunkry, powieszonymi karabinami wypływającymi morze pocisków i wyrzutniami granatów na plecach. Tutaj nie ma wielu kompromisów.


Once again, my entry on the Figurine Blog Carnival got out of hand. Anyway

The theme of the 94th edition of FKB selected by potsiat on his blog Gangs of Mordheim is:

The good, the bad, and the ugly

So I have six "Good" marines for you. Very bad and angry. And each is packed with weapons that it's hard to talk about as "pretty".

Iron Hands Aggressors

Nearly two and a half meters tall superhuman in the heaviest type of armour, each with a pair of gloves that can crush bunkers, hanging rifles capable to shoot a sea of projectiles and grenade launchers on the back. There aren't many compromises here.




piątek, 24 czerwca 2022

Goblin Pirates in Grey Mountains part 1

1971 dzień w sieci... / 1971 days in the web...
The new campaign...

Jak mówi stare porzekadło: “Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę”

I tak się stało! Po raz drugi startuje około Katowicka kampania Warheim, tym razem ciężar organizacji został zdjęty z moich ramion (za co wielkie brawa dla Michała) więc będe miał więcej energii do publikacji postępów mojej drużyny.

Udało się zebrać dziesięć kompanii które zmierzą się ze sobą a motywem przewodnim jest wyprawa w Góry Szare. Całość ma zamykać się w sześciu bitwach. 

Nieco wahałem się którą kompanie wybrać ale ostatecznie postawiłem na dobrze się dla mnie spisujących Zielonoskórych Kaprów. Wciąż nie wypróbowałem wszystkiego co ta kolorowa kampania oferuje. Tym razem postawiłem na zupełnie inną początkową rozpiskę drużyny - postanowiłem rozpocząć z dużym modelem który pochłania aż 200 sztuk złota z początkowego budżetu 500 złotych koron - nie jest to zbyt rozważne ale mam nadzieję, że przyniesie mi dużo frajdy. 

Kapitan Ropiejdziąsło przewodzi drużynie złożonej z szamana Rybidech, łowcy niewolników Łamipiszczel, dwóch matów Supeł i Pięknioko. skromne grono stronników składa się z Goblina poganiacza, pojedynczego fantastycznego Kapra oraz olbrzymiej Ośmiornicy Bagiennej.

Mam nadzieje, że Gork Podwodny tudzież Mork Głębinowy będzie mi sprzyjał bo w pierwszej potyczce stanę w szranki z odpowiedzialnym za istnienie Warheima FS Quidamcorvus’em, który poprowadzi do walki cichociemny klan Eshin

Trzymajcie za mnie kciuki i spodziewajcie się raportu z gry w pierwszych tygodniach lipca

Ahoj!


As the old saying goes: " you must gather your party before venturing forth"

And that's how it happened! For the second time the Warheim campaign in Katowice starts, this time the burden of the organization has been lifted from my shoulders (Big thanks for that Michał) so I will have more energy to publish my team's progress.

We managed to gather ten teams that will face each other and the leitmotif is an expedition to the Gray Mountains. The whole thing is to be closed in six battles.

I hesitated a bit about which Warband to choose, but in the end, I bet on the Greenskin Privateers who were doing well for me. I still haven't tried everything this colourful campaign has to offer. This time I put on a completely different initial team schedule - I decided to start with a large model that consumes as much as 200 gold from the initial budget of 500 crowns - it is not very prudent but I hope it will bring me a lot of fun.

Captain Ropiejdziąsło leads a team consisting of the shaman Rybidech, the slave hunter Łamipiszcze, two mates Supeł and Pieknioko. A modest group of minions consisting of a Goblin herdsman, a single fantastic Corporal and an enormous Swamp Octopus.

I hope that Gork Underwater and Mork Deep will be in my favor, because in the first match I will compete with the man responsible for the existence of Warheim FS  - Quidamcorvus, who will lead the Eshin clan in the fight

Keep your fingers crossed for me and expect a game report in the first weeks of July

Ahoy!




piątek, 29 kwietnia 2022

Fire Teeth Gang second Deff Dread - FKB ed #92

1915 dzień w sieci... / 1915 days in the web...
Big red and clunky. the second...

Gdy Dziad z Lasu ogłaszał temat dziewięćdziesiątej drugiej edycji Figurkowaego Karnawału miałem nadzieje, że uda się zrobić coś nowego. 
Jednak przebudowa mieszkania wciąż trwa i będę się musiał ratować modelem zostawionym do późniejszego pokazania. 

Jak się on wpisuje w kategorie: Będzie Dobrze! albo Grimdark Srimsrark - jako tako :P Wszak orkowie w świecie grimdarku przyszłości bawią się najlepiej - dla nich wszystko jest wieczną zabawą- głośną i najlepiej związaną ze rozerwaniem czegoś na strzępy - zupełnie jak wiecznie brojące szczeniaczki.

A jak już rozmawiamy o szczeniaczkach: Mój nowy pomocnik i moralne wsparcie - Winston 

(Prawda, że ładnie przeszedłem od modeli które tylko luźno pasują do karnawału do szczeniaczka - ale nie możecie się gniewać - przecież każdy lubi szczeniaczki) 
When Dziad z Lasu announced the topic of the ninety-second edition of the Figurine Carnival, I had the hope that something new would be done.
However, the redevelopment of the apartment is still ongoing and I will have to save myself from the model left for later showing.

How does it fit into the categories: It will be okay! or Grimdark Srimsrark - somehow: P After all, the orcs in the world of the grimdark of the future have the best fun - for them everything is eternal fun - loud and best associated with tearing something apart - just like perpetually raving puppies.

And as we talk about puppies: My new helper and moral support - Winston

(It's true that I have moved from models that only loosely fit in the carnival to a puppy - but you can't be angry - everyone likes puppies)




czwartek, 21 kwietnia 2022

Fire Teeth Gang Warboss

1907 dzień w sieci... / 1907 days in the web...
Biggest ork in town...


Dziś coś specjalnego.  

Mój pierwszy Orczy Herszt - przywódca mojego Gangu Płonących Zembuf.

Pomalowany tuż przed tym jak musiałem spakować warsztat do kartonów.

Odrestaurowując ten stary metalowy model pokusiłem się tylko o niewielkie przeróbki ale sądzę, że dodały one sporo charakteru.
Herszt dorobił się prawie husarskich skrzydeł aby być jeszcze szybszym (można przypuszczać, że spotkał kiedyś na swojej drodze kiedyś Mroczne Anioły)
Musiałem również stworzyć odpowiedni totem w miejsce brakującego, do tego użyłem bitsów od dzikich orków oraz kawałków plastiku i łańcuszka. 

Nie mogę się doczekać aż zobaczę go na polu bitwy.
Today is something special. 
My first Ork Warboss - leader of my Fire Teeth Gang

Painted just before I had to pack the workshop into cartons.

When restoring this old metal model I was only tempted to make small changes, but I think they added a lot of character.
The leader had almost hussar wings to be even faster (it can be assumed that he once met Dark Angels on his way)
I also had to create a suitable totem in place of the missing one, for this I used wild orc bits and pieces of plastic and a chain.

I can't wait to see him on the battlefield.



piątek, 15 kwietnia 2022

Fire Teeth Gang Deff Dread

1901 dzień w sieci... / 1901 days in the web...
Big red and clunky...

Przebudowa moje mieszkania wciąż trwa ale na szczęście pakując hobby do kartonów pamiętałem aby zrobić parę zdjęć modeli którymi się nie chwaliłem jeszcze :) 

Ponoć żadna szanująca się banda zielonoskórych nie jest kompletna bez takich klekoczących maszyn. Pierwszy z dwóch Mordodredów do mojego gangu Płonących Zembuff.

Musze przyznać, że jestem zadowolony jak ten model wygląda, czekam aż będę miał okazje go wypróbować na stole. 
The redevelopment of my apartment is still going on, but fortunately, when I was packing my hobby into cardboard boxes, I remembered to take some photos of models that I have not boasted about yet :)

It is said that no self-respecting greenskin band is complete without such rattling machines. The first of two Deff Dreads for my Fire Teeth gang.

I have to admit that I am satisfied with how this model looks, I am waiting for the opportunity to try it on the table.




czwartek, 31 marca 2022

FKB ed #91 - Warzone

1886 dzień w sieci... / 1886 days in the web...
Another hard month for the hobby...

Gdy z początkiem marca okazało się, że za sterami karnawału stanie tym razem Maniex  wiedziałem, że choć symbolicznie będę chciał zaznaczyć swoją obecność w tej inicjatywie. 

Temat wybrany przez Maniexa nie spasował mi delikatnie mówiąc, ale udało mi się jakoś wybrnąć.

Wygrzebałem z kupki wstydu (raczej Hałdy Hańby) modele które kiedyś wpadły mi w ręce. W swoich pierwszych dniach romansu z warhammer 40k planowałem tych modeli użyć jako alternatywnych scoutów do mojej armii space marinsów. 
Jak widać się nie udało :)

Dlatego modele jakie wam pokaże już są w podroży do wodzireja marcowej edycji, który nie pozwoli im kurzyć się na półce ale użyje je do tego do czego zostały stworzone :) 

Dodatkowo liczę na to, że Maniex pochwali się na łamach bloga gdy tchnie nowe życie w te modele. 

Obdarowany obiecał, że w przesyłce powrotnej prześle jakieś wzmocnienie do mojej nowej armii zielonoskórych - może dzięki temu i ja będę miał jakieś wyzwanie na bloga. 

To na dziś tyle! Pomalowanych modeli szukajcie na Maniexite :) 
When, at the beginning of March, it turned out that Maniex would be at the helm of the carnival this time, I knew that, at least symbolically, I would like to mark my presence in this initiative.

The team chosen by Maniex did not fit me gently to speak, but I managed to get through somehow.

I dug up from the pile of shame (or rather Hałdy of Shame) models that once fell into my hands. In my early days of romance with the warhammer 40k, I planned to use these models as alternative scouts for my army of space marines.
As you can see, it didn't work :)

Therefore, the models that I will show you are already on the way to the champion of the March edition, which will not allow them to dust on the shelf, but will use them for what they were created for :)

In addition, I hope that Maniex will praise the pages of the blog when he breathes new life into these models.

The recipient promised that he would send some kind of reinforcement to my new army of greenskins in the return shipment - maybe thanks to this, I will also have a challenge for the blog.

That's it for today! Look for painted models on Maniexite :)






środa, 23 lutego 2022

Fire Teeth Gang Nobz // Burszuje gangu krwafych zembuf

1850 dzień w sieci... / 1850 days in the web...
Hobbypocalypse month 2

W ostatnim wpisie wspomniałem o trudnościach jakie napotyka ostatnio moje hobby - wciąż nie jest dobrze. (a marzec będzie jeszcze gorszy - ale niekiedy najpierw musi być gorzej aby było lepiej)  Nie narzekam już dłużej bo wbrew przeciwnością losu udało się mi coś pomalować i nawet dzięki umowności tematu wpasować to co pomalowałem w Figurkowy Karnawał Blogowy. 

Potsiat na swoim blogu wybrał temat:
"Walka karnawału z postem" zainspirowany płótnem autorstwa Pietera Brueghla Starszego.
Na wspomnianym obrazie dzieje się naprawdę sporo szalonych rzezy. A niektóre postacie zdają się Świętnie bawić. Ten klimat wiecznej zabawy (lekko przerażającej zabawy) skojarzył mim się z rzeźbami orków jakie czekały na przemalowanie - te chłopaki chcą się tylko bawić (ale ty niekoniecznie chciałbyś bawić się z nimi).
Przearanżowałem więc moje plany w ramach innego wyzwania (Hobbypocalypse) aby upiec dwie pieczenie na jednym rożnie :)

Tak więc dziś dla was, świetnie bawiący się Burszuje (jak ja lubię tę polską nazwę)


In the last post, I mentioned the difficulties my hobby has been facing recently - it's still not good. (and March will be even worse - but sometimes it has to be worse first to make it better) I do not complain anymore because, contrary to the adversities of fate, I managed to paint something and it fits in the Figurine Blog Carnival.

Potsiat chose the topic on his blog:
"Fighting Carnival with Lent" was inspired by a canvas by Pieter Brueghl the Elder.
There are really many crazy things happening in the aforementioned painting. And some characters seem to be having fun. This atmosphere of eternal fun (slightly scary fun) was associated with the sculptures of orcs that were waiting to be painted - these guys just want to have fun (but you don't necessarily want to play with them).
So I rearranged my plans for another challenge (Hobbypocalypse) to kill two birds on one spit :)

So today for you, having a great time Nobz