poniedziałek, 1 czerwca 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy #141: Supernatural - Podsumowanie

Podsumowanie - Figurkowy Karnawał Blogowy

#141: Supernatural / FKB 141 - Supernatural Summary

Maj już za nami, a wraz z nim sto czterdziesta pierwsza edycja Figurkowego Karnawału Blogowego, którą miałem okazję poprowadzić. Dziś czas na podsumowanie.
May is behind us, and with it the 141st edition of the Miniature Blog Carnival, which I had the opportunity to host. Today is time for a summary.

Wygląda na to, że maj był ciężki dla hobby, albo większość uczestników porwały jakieś nadnaturalne istoty, gdyż dotarły do mnie tylko trzy wpisy w tym temacie. Razem z moim tekstem mamy więc cztery ponadnaturalne zjawiska, ale za to jakie!

It seems May was tough for the hobby, or most participants were abducted by supernatural creatures, as only three entries reached me on this topic. Together with my post, we have four supernatural phenomena, but what a set!

Supernaturals


Pierwszy przed sforę wyrywa się demoniczny pies od Potsiata. Tylko spójrzcie na jego futro!

First, a demonic dog from Potsiat tears ahead of the pack. Just look at its fur!

Następnie, obliczywszy już wszystkie kroki, zbliża się Cybercerber Pana Ryby. Cóż za stalowe ciało!

Next, having calculated every step, Pan Ryba's Cybercerber approaches. What a steel body!

Ponadnaturalne wiatry magii sprowadzają Magiczkę Chaosu Koyhota. Co za postać!

Supernatural winds of magic bring the Chaos Sorceress of Koyhot. What a character!

Na koniec rozpędzona Impala przejeżdża prowadzącego, który prezentował rekrutację Supernaturalnego Kultu (link do wpisu).

Finally, a speeding Impala runs over the host, who was presenting the recruitment of a Supernatural Cult (link to post).

I to już tyle w naszej serialowo-popkulturowej edycji. Pałeczkę przejmuje Maniex i okazuje się, że popkultury nie opuszczamy, ale o tym poczytacie już u niego.

And that's it for our serial-pop culture edition. Maniex takes over the baton, and it turns out we aren't leaving pop culture behind, but you'll read more about it at his place.

To na dziś tyle! Trzymajcie się i do usłyszenia!
That's all for today! Take care and talk to you soon!
Bahior








niedziela, 31 maja 2026

Kult Purpurowej Dłoni - Rekrutacja - FKB ed. 141

FKB ed. 141

Kult Purpurowej Dłoni / Cult of the Purple Hand

Gdy wybierałem temat na majowy Figurkowy Karnawał Blogowy, nie wiedziałem, że życie uderzy mnie z siłą rozpędzonej ciężarówki (a może to był Chevrolet Impala ‘67?). Mimo to, udało mi się dziś coś zaprezentować. Co prawda, zamiast szybkiego projektu, będzie to przygoda rozciągnięta w czasie, ale najważniejsze, że coś się dzieje. Przed Wami rekrutacja najbardziej supernaturalnej drużyny w Warheim FS (w mojej opinii): Kultu Purpurowej Dłoni.
When I was choosing the theme for the May Miniature Blog Carnival, I didn't know that life would hit me with the force of a speeding truck (or perhaps it was a '67 Chevrolet Impala?). Nevertheless, I managed to present something today. Although it's not a quick project, but rather an adventure stretched over time, the most important thing is that things are happening. Before you is the recruitment of the most supernatural warband in Warheim FS (in my opinion): the Cult of the Purple Hand.

Tak, okazuje się, że jak już zaczniesz malować demony, to nie ma odwrotu – trzeba iść za ciosem.

Yes, it turns out that once you start painting demons, there is no turning back – you have to follow through.

Ci, którzy śledzą grupę Warheima na Facebooku, pewnie widzieli konkurs na raport bitewny zorganizowany przez firmę Drukheim. Postanowiłem wziąć w nim udział – mój raport możecie przeczytać tutaj – i udało mi się zająć pierwsze miejsce! Dzięki temu otrzymałem 12 modeli z katalogu Vae Victis. Tzeentch tak chciał – demony wygrywają mi konkurs, więc nie pozostało nic innego, jak stworzyć kult.

Those who follow the Warheim group on Facebook probably saw the battle report contest organized by Drukheim. I decided to take part in it – you can read my report here – and I managed to take first place! Thanks to this, I received 12 models from the Vae Victis catalog. Tzeentch willed it – demons are winning me contests, so there was nothing left to do but start a cult.


Wybrałem poniższe modele, które dotarły już do mnie i wyglądają fenomenalnie. Nie byłbym sobą, gdybym nie zamierzał ich trochę pokonwertować, ale o tym napiszę następnym razem. Zdradzę tylko, że mam bardzo szalone plany wobec opętanego!

I chose the models below, which have already arrived and look phenomenal. I wouldn't be myself if I didn't intend to convert them a bit, but I'll write about that next time. I'll just reveal that I have some very crazy plans for the possessed one!

Galeria / Gallery










sobota, 2 maja 2026

Figurkowy Karnawał Blogowy #141: Supernatural

Figurkowy Karnawał Blogowy

#141: Supernatural / Supernatural

Witajcie w maju! Właśnie rozpoczyna się ten piękny miesiąc w roku. Pora więc na ogłoszenie tematu kolejnej odsłony naszej zacnej inicjatywy – Figurkowego Karnawału Blogowego, której 141. edycję będę miał zaszczyt i wielką przyjemność poprowadzić.
Welcome to May! This beautiful month of the year is just beginning. It is time to announce the theme for the next edition of our noble initiative – the Miniature Blog Carnival, the 141st installment of which I will have the honor and great pleasure to host.

Temat Edycji / Edition Theme


Za oknem w końcu majóweczka, zapach grilla i – co najważniejsze – robi się na tyle ciepło, że wreszcie możemy (choćby na chwilę!) wyjść z naszych figurkowych piwnic, odejść od warsztatu i spędzić trochę czasu na łonie natury. Ale skoro już wrócimy z tego świeżego powietrza do pędzli, pomyślałem, że tym razem zrobimy temat, który mocno rezonuje z tym, co aktualnie dzieje się w sieci.

Outside, the May holidays are finally here, the smell of BBQ is in the air, and most importantly – it's getting warm enough that we can finally (at least for a moment!) leave our hobby basements, step away from the workbench, and spend some time in nature. But once we return from the fresh air to our brushes, I thought this time we’d tackle a theme that resonates strongly with what’s currently happening online.

Dlaczego? Bo czemu by nie! Ostatnio osobiście obserwuję ogromne poruszenie związane z jednym z nowych seriali o superbohaterach. Dochodzi tam do pewnego niezwykle wyczekiwanego reunion aktorów, którzy grali w serialu bliskim sercom wielu z nas. Przy okazji tworzy to w sieci nieskończone pokłady gifów, które atakują nas z każdej strony i budzą potężną dawkę nostalgii.

Why? Because why not! Lately, I’ve personally observed a lot of excitement surrounding one of the new superhero series. There's a certain, highly anticipated reunion of actors who played in a show close to many of our hearts. Along the way, it's generating endless amounts of GIFs attacking us from every corner and stirring up a massive dose of nostalgia.

Skoro więc popkultura żyje tym tematem, nasze małe bractwo figurkowe nie może zostać w tyle! Pobawmy się troszkę tym, co aktualnie grzeje Internet. Tematem 141. edycji FKB jest: 

SUPERNATURAL.

Since pop culture is buzzing with this topic, our little hobby brotherhood cannot lag behind! Let’s play a bit with what’s currently hot on the Internet. The theme of the 141st edition of FKB is: 

SUPERNATURAL.


Jak zawsze w przypadku Karnawału – interpretacja jest całkowicie dowolna. Pokażcie, na co Was stać! Może ktoś z Was zdecyduje się na coś bezpośrednio związanego z serialowymi łowcami? Może macie w swoich szafach wstydu czekające na pomalowanie potwory, demony albo anioły? A może u kogoś na warsztacie od lat kurzy się kultowa, czarna Impala z 67 roku? Kto wie!

As always with the Carnival – the interpretation is completely free. Show us what you've got! Maybe some of you will choose something directly related to the TV show hunters? Maybe you have monsters, demons, or angels waiting in your piles of shame to be painted? Or maybe an iconic black '67 Impala has been gathering dust on someone's workbench for years? Who knows!

Niezależnie od tego, czy pójdziecie w stronę dosłownej adaptacji przygód braci Winchester, czy znajdziecie własną, luźną interpretację słowa „nadprzyrodzone” – czekam na Wasze prace z niecierpliwością.

Regardless of whether you go for a literal adaptation of the Winchester brothers' adventures or find your own loose interpretation of the word "supernatural" – I look forward to your work with great anticipation.

Zasady / Rules


  • Przygotujcie wpis na swoim blogu/Instagramie/Facebooku związany z tematem Supernatural.
  • Prepare a post on your blog/Instagram/Facebook related to the Supernatural theme.
  • Link do swojego wpisu wklejcie w komentarzu pod tym postem.
  • Paste a link to your post in the comments under this entry.
  • Macie na to czas do końca maja!
  • You have until the end of May!

Do dzieła, Bractwo! Wyjdźcie na słońce, odetchnijcie, a potem wracajcie do biurek i pokażcie nam coś naprawdę... nadprzyrodzonego!
Get to work, Brotherhood! Go out into the sun, take a breath, and then return to your desks and show us something truly... supernatural!

Bahior


czwartek, 30 kwietnia 2026

Strachulce / Horrors - FKB ed. 140

FIGURKOWY KARNAWAŁ BLOGOWY 

Strachulce / Horrors


Dziś ostatni dzień miesiąca, więc najwyższy czas na wpis w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego. Tematem kwietnia, wybranym przez Kapitana Haka, jest „Otchłań”. A co pasuje do tego hasła lepiej niż stwory wyplute prosto z bezdennych czeluści? Przedstawiam Wam Strachulce do systemu Warheim FS. Today is the last day of the month, so it's high time for a post as part of the Figurine Blog Carnival. The theme for April, chosen by Captain Hook, is "The Abyss". And what fits this theme better than creatures spat straight from the bottomless depths? I present to you the Furies for the Warheim FS system.

Modele przygotowałem z myślą o kampanii, którą rozgrywamy w tym roku wspólnie z Eliminem. Potrzebowałem demonicznych wsparć jako fabularnego twistu w czwartym scenariuszu. I tak, zupełnie niespodziewanie, wylądowałem przy biurku malując sługusów Chaosu.

I prepared these models with the campaign I'm playing this year together with Elimin in mind. I needed demonic reinforcements as a plot twist in the fourth scenario. And so, quite unexpectedly, I ended up at my desk painting the minions of Chaos.

Tym razem postawiłem na ekspresowe tempo. Całość zajęła mi zaledwie dwa wieczory, co w moim przypadku jest wręcz prędkością światła! Jak to zwykle bywa przy pracy nad starszymi wzorami, bawiłem się wyśmienicie.

This time I went for an express pace. The whole thing took me only two evenings, which in my case is practically the speed of light! As is usually the case when working on older designs, I had a great time.

Modele zdążyły już zadebiutować na stole i sprawdziły się świetnie, a pełną relację z tej bitwy możecie przeczytać tutaj: [LINK DO RELACJI].

The models have already made their debut on the table and performed great, and you can read the full report of this battle here: [LINK TO REPORT].

Czy to oznacza, że na dobre wpadłem w szpony Chaosu i w przyszłości pojawi się cała banda kultystów? Czas pokaże! :) Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o tych maluchach!

Does this mean that I've fallen into the clutches of Chaos for good and a whole band of cultists will appear in the future? Time will tell! :) Let me know in the comments what you think about these little guys!

środa, 29 kwietnia 2026

Kampania "Cień Kruka" - Part 4

Warheim FS - Cień Kruka

BITWA IV: KREW I KONTRAKT

Witajcie! Dziś mam dla Was relację z czwartej potyczki w ramach minikampanii, którą rozgrywamy z Elminem w zaciszu mojej piwnicy.

Siły stron

W kwietniowym starciu w szranki stanęli: Złota Kompania (zasady Reiklandu) pod wodzą Elmina oraz moi Khazadzi z Błękitnych Wierchów (Krasnoludy z Gór Krańca Świata).

Scenariusz i zasady

Rozegraliśmy lekko zmodyfikowany scenariusz „Chata Guślarza” – zamiast o budynek, walczyliśmy o postać szlachcica. Korzystaliśmy z bogatego zestawu zasad dodatkowych: zdarzeń losowych, warunków specjalnych, obłędu, obozowisk oraz uszkodzeń pancerza. Aura nam sprzyjała, a w trakcie samej bitwy przydarzyło się nam jedno zdarzenie losowe.

Niespodzianka i finał

Na Elmina czekał fabularny twist: osaczony szlachcic przyzwał do obrony strachulce! Ten fragment rozegraliśmy jako pełnoprawne tury, obejmujące ewakuację krasnoludów i desperackie starcie ludzi z demonami. Bitwa była niesamowicie emocjonująca!

Greetings! Today I have a report for you from the fourth skirmish in the mini-campaign played with Elmin in the comfort of my cellar.

Forces

In the April clash, the following faced off: Elmin's Golden Company (Reikland rules) and my Blue Mountain Khazads (Dwarfs of the World's Edge Mountains).

Scenario and Rules

We played a slightly modified "Wizard's Hut" scenario – instead of a building, we fought over a Nobleman. We used a rich set of additional rules: random events, special conditions, insanity, encampments, and armor damage. The weather was favorable, and one random event occurred during the battle.

Surprise and Finale

A narrative twist awaited Elmin: the cornered nobleman summoned Pink Horrors for defense! We played this as full turns, including the dwarf evacuation and the humans' desperate struggle against the summoned entities. A truly thrilling battle!


BITWA IV: KREW I KONTRAKT

Battle IV: Blood and Contract

PL: Cień Rodu Rabenfels. Viktor von Rabenfels stał nieruchomo w cieniu krasnoludzkich tarcz, przypominając bladą figurę wyrzeźbioną z lodu. Pod ramieniem, owiniętym w brudny, niegdyś kosztowny jedwab, ściskał Księgę Rozliczeń. Ciężki wolumin okuty srebrem był dla niego czymś więcej niż zapłatą dla najemników – był tarczą silniejszą niż stal. Wiedział, że dopóki trzyma ten dowód dawnych win, Khazadzi z Błękitnych Wierchów będą za niego umierać. Nie było w nim paniki, jedynie chłodne, niemal gadzie wyrachowanie. Nie zdradził krasnoludom, po co naprawdę przywiódł ich do tej przeklętej krypty. Czy szukał tam rodowego skarbu, czy może czegoś, co pozwoliłoby mu odkupić winy za tragedię w Trübsal? Jego oczy, gorączkowe i podkrążone, śledziły każdy ruch dłuta Krazoka Wiecznego Lodu. — Nie ustawaj, Kowalu Run — wychrypiał Viktor, a w jego głosie pobrzmiewała nuta autorytetu, która nie pasowała do jego nędznej aparycji. — Księga trafi w ręce Belegara w sekundzie, gdy wrota ustąpią. Ani mrugnięcia okiem wcześniej. Tan Belegar Gromowa Grań nie zaszczycił go spojrzeniem. Zaciskał palce na nowym toporze, którego surowa stal lśniła w mroku. Stary oręż, strzaskany przez Bertholda von Eisenfausta, wciąż ciążył mu na sercu niczym kamień hańby. Belegar wierzył, że Gwardia Podgrobna i ten wampirzy dowódca wciąż stanowią zaporę dla chaosu na południu. Nie miał pojęcia, że Nachtburg jest już wspomnieniem, a rdzawa fala właśnie przelewa się przez dolinę.

EN: Shadow of House Rabenfels. Viktor von Rabenfels stood motionless in the shadow of dwarven shields, like a pale figure carved from ice. Under his arm, wrapped in dirty, once-expensive silk, he clutched the Book of Grudges. The heavy silver-bound volume was more than payment to him – it was a shield stronger than steel. He knew that as long as he held this proof of ancient sins, the Blue Mountain Khazads would die for him. There was no panic in him, only cold, almost reptilian calculation. He had not told the dwarfs why he had truly brought them to this cursed crypt. Was he seeking ancestral treasure, or perhaps something to atone for the tragedy in Trübsal? His feverish, sunken eyes followed every move of Krazok Eternal-Ice's chisel. "Do not stop, Runesmith," Viktor rasped, his voice carrying an air of authority ill-suited to his wretched appearance. "The book goes to Belegar the second the gates give way. Not a moment sooner." Thane Belegar Thunder-Ridge did not grace him with a look. He gripped his new axe, its raw steel gleaming in the dark. The old weapon, shattered by Berthold von Eisenfaust, still weighed on his heart like a stone of shame. Belegar believed the Grave Guard still stood as a barrier against chaos to the south. He had no idea that Nachtburg was already a memory, and the rusted wave was even now pouring through the valley.

PL: Złoty Blask i Pył Bitewny. Ciszę parowu rozdarł rytmiczny, ciężki krok butów podkutych stalą. Z mgły wyłonili się żołnierze Złotej Kompanii. Ich błękitne płaszcze były poszarpane, a złocone pancerze nosiły ślady zębów i rdzawych ostrzy. Na ich czele kroczył Kapitan Markus von Eisenmark, człowiek o twarzy wyrytej w granicie, której nie zdołało złamać nawet piekło Trübsal. U jego boku szła Magister Edith Solarius, czarodziejka Kolegium Ognia. Jej oczy, niegdyś pełne żaru, teraz przypominały dogasające węgle. Wspierała się na kosturze, a każdy jej krok zdawał się walką z wycieńczenia po przesiewaniu eteru. Za nimi, w żelaznym porządku, postępowali Sierżant Hagen Rott oraz adiutanci: Emil Kramer i poturbowany Matthias Reuter, którego wgnieciony napierśnik był niemym świadkiem siły Szczurzego Króla. Markus uniósł dłoń, zatrzymując oddział kilkanaście kroków od krasnoludzkiego muru. Odpiął pas z mieczem i przekazał go Kramerowi, dając znak, że chce rozmawiać. Belegar, mrucząc pod brodą przekleństwo, wbił swój topór w ziemię i ruszył mu naprzeciw.

EN: Golden Glow and Battle Dust. The silence of the ravine was shattered by the rhythmic, heavy tread of steel-shod boots. Out of the mist emerged the soldiers of the Golden Company. Their blue cloaks were tattered, and their gilded armor bore the marks of teeth and rusted blades. At their head marched Captain Markus von Eisenmark, a man with a face carved from granite that even the hell of Trübsal could not break. Beside him walked Magister Edith Solarius, a wizard of the Bright Order. Her eyes, once full of fire, now resembled dying embers. Behind them, in iron order, followed Sergeant Hagen Rott and adjutants: Emil Kramer and a battered Matthias Reuter. Markus raised his hand, stopping the troop a dozen paces from the dwarf wall. He unbuckled his sword belt and handed it to Kramer, signaling a parley. Belegar, muttering a curse, drove his axe into the ground and went to meet him.

PL: Negocjacje w Cieniu Przeznaczenia. Spotkali się pośrodku polany, dwaj weterani, których dzieliły rasy i kontrakty, a łączył żołnierski fach. — Belegarze Gromowa Granio — zaczął Markus, a jego głos był suchy niczym pergamin. — Mój honor nie pozwala mi bić się z krasnoludami w tym zapomnianym przez bogów dole. Ale mam kontrakt od starego Barona. Viktor musi zostać doprowadzony do domu. To, co ukradł z biblioteki ojca, i to, co planuje zbudzić w tej krypcie, to szaleństwo, na które nie możemy pozwolić. Belegar skrzyżował potężne ramiona na piersi. — Markusie von Eisenmark. Viktor von Rabenfels wynajął nas pierwszy. Khazadzi nie łamią danego słowa dla żołdu innego człowieka. Jeśli Baron chce syna, niech poczeka, aż odda nam to, co winien za krew przelaną w lasach. — Głupi starcze! — warknął Markus, zbliżając się o krok. — Nie masz pojęcia, co idzie naszym tropem! Edith czuje smród zarazy w każdym powiewie wiatru. Szczury, które zniszczyły Trübsal, są niecałą godzinę marszu stąd. Idą po niego! Jeśli teraz nie wydacie nam panicza i nie uciekniemy na północ, wszyscy staniemy się pokarmem dla robactwa. Belegar zmrużył oczy. Dla krasnoluda "szczurza fala" brzmiała jak kolejna ludzka bajka, mająca na celu zastraszenie przeciwnika i przejęcie klienta. — Wróć do swoich, Markusie — mruknął Tan, odwracając się plecami. — Skończymy robotę, wtedy możecie brać panicza. Wcześniej nikt go nie dotknie. Kapitan von Eisenmark poczuł, jak gniew i desperacja walczą w nim o lepsze. — Zatem niech tak będzie! — zawołał Markus, a jego głos odbił się echem od bazaltowych wrót. — Daję wam czas, byście wrócili do linii i chwycili za broń. Gdy słońce schowa się za tamtym szczytem, moi ludzie ruszą po panicza. Reputacja Złotej Kompanii i bezpieczeństwo doliny są warte więcej niż nasza stara znajomość. Gdy dowódcy wracali do swoich oddziałów, Viktor von Rabenfels uśmiechnął się nieznacznie, znikając w cieniu, który rzucał Hurgil Szafirowy. Żadna ze stron nie wiedziała, że w tej samej chwili Morbiferus Rex, Szczurzy Król, patrzył z góry na ich parów, uśmiechając się swoimi żółtymi kłami.

EN: Negotiations in the Shadow of Fate. They met in the middle of the clearing, two veterans divided by race and contracts but united by the soldier's trade. "Belegar Thunder-Ridge," Markus began. "My honor does not allow me to fight dwarfs in this god-forsaken pit. But I have a contract. Viktor must be brought home. What he plans to wake in this crypt is madness." Belegar crossed his massive arms. "Markus von Eisenmark. Viktor hired us first. Khazads do not break their word. If the Baron wants his son, let him wait until he pays what is owed for the blood spilled in the woods." "You foolish old man!" Markus growled. "The rats that destroyed Trübsal are less than an hour's march away! They are coming for him!" Belegar narrowed his eyes. To a dwarf, a "rat wave" sounded like another human tall tale. "Go back to your men, Markus," the Thane muttered. "We finish the job, then you can take the boy. Not before." "So be it!" Markus called out. "When the sun hides behind that peak, my men move in. The reputation of the Golden Company is worth more than our old friendship." As the commanders returned to their units, Viktor von Rabenfels smiled slightly. Neither side knew that Morbiferus Rex was already watching from above.

PL: Wąwóz spowijał nienaturalny, dławiący chłód, a bazaltowe wrota Krypty Milczeń zdawały się pochłaniać każdą smugę dogasającego światła. Powietrze drżało od niskiego, wibrującego dźwięku – to starożytna magia ochronna sanktuarium stawiała opór intruzom. Krazok Wieczny Lód, z twarzą umazaną pyłem i gęstym potem, dokończył kreślenie glifu na posadzce. W ośmiu punktach skomplikowanego wzoru umieścił niewielkie, żeliwne kaganki wypełnione opiłkami rdzawego metalu. Nie płonęły one ogniem, lecz emitowały trupio bladą, błękitną poświatę. Z każdym syknięciem kaganki te wysysały eteryczną energię z barier sanktuarium, karmiąc się magią, która od wieków chroniła to miejsce. Ich powolne gaszenie miało wyznaczać rytm nadchodzącej rzezi.

EN: An unnatural chill enveloped the ravine. Krazok Eternal-Ice finished drawing a glyph on the floor. In eight points of the pattern, he placed small iron lamps filled with rusted metal shavings. They did not burn with fire but emitted a deathly pale blue glow. With every hiss, these lamps sucked the ethereal energy from the sanctuary's barriers. Their slow extinguishing would set the rhythm of the coming slaughter.

PL: Płomień I: Pierwsza Krew. Gdy pierwszy kaganek zgasł z suchym trzaskiem, bariera wokół wrót zauważalnie zbladła. W tej samej chwili ciszę wąwozu rozdarł ostry, wysoki gwizd Barduna. Złota Kompania wyłoniła się z mroku lasu nie jako bezładna masa, lecz jako stalowa machina. Szli miarowo, ramię w ramię, a ich błękitne płaszcze łopotały na wietrze. Tan Belegar Gromowa Grań splunął na widok flagelantów wywijających ciężkimi kadzielnicami, z których wydobywały się płomienie. Za nimi kroczyli zbrojni, których ostrza lśniły nienaturalnym żarem – darem Magistry Edith. Pierwsza salwa bełtów uderzyła w krasnoludzkie tarcze z siłą gradobicia. Kapitan Markus von Eisenmark szedł na szpicy z pistoletem w dłoni. Nim zdążył wydać rozkaz, kula wystrzelona przez Krazoka rozdarła mu ramię. Krew obryzgała błękitny naramiennik, ale stary żołnierz nawet nie drgnął. Jedynie mocniej zacisnął zęby i wydał krótki, gardłowy rozkaz: — Brać ich!

EN: Flame I: First Blood. When the first lamp went out, the barrier faded. The Golden Company emerged from the dark as a steel machine. Flagellants swung heavy censers as armed men followed with glowing blades. The first volley of bolts hit dwarf shields like hail. Captain Markus was hit in the shoulder by Krazok's shot, but the old soldier didn't flinch. "Take them!" he ordered.

PL: Płomień II: Furia i Stal. Drugi kaganek zgasł, a echo pękającej magii poniosło się po dolinie. Flagelanci uderzyli w środek krasnoludzkiej linii z siłą taranu. Tan Belegar i Kowal Run przyjęli na siebie impet szarży, otoczeni oparami kadzideł i zapachem palonego mięsa – płaszcz Tana zajął się ogniem, a Krazok krwawił z głębokiego rozcięcia na policzku. Bardun, chcąc uciszyć kuszników, rzucił się w ich stronę, ale dopadła go chmura bełtów. Upadł charcząc i zaczął desperacko pełznąć za osłonę skał. Hurgil Szafirowy i Alrik Skarga Gór ruszyli do wyrwy w szyku, zostawiając Viktora pod opieką młodego Kiefa.

EN: Flame II: Fury and Steel. The second lamp died. Flagellants slammed into the dwarf line. Belegar's cloak caught fire, and Krazok bled from a deep cut. Bardun tried to rush the crossbowmen but was downed by a cloud of bolts, desperately crawling for cover. Hurgil and Alrik moved to fill the gap, leaving Viktor guarded by young Kief.

PL: Płomień III: Pardon na Polu Chwały. Trzeci płomień syknął i zniknął. Walka w progu krypty stała się chaotyczna i duszna. Cepy flagelantów uderzały z głuchym łoskotem o tarcze, ale dyscyplina Khazadów zaczęła brać górę nad szałem. Tan, mimo płonącego ubrania, rąbał metodycznie każdego, kto podszedł zbyt blisko. W samym centrum starcia Sierżant Hagen Rott dopadł Alrika. Potężnym ciosem tarczy powalił starego wojownika na kolana, a jego miecz zawisł nad gardłem krasnoluda. Hagen jednak, wierny staremu kodeksowi, nie zadał śmiertelnego ciosu. Jednym ruchem zerwał drogocenną broszę z płaszcza Alrika – wojenny łup. Cena za darowane życie.

EN: Flame III: Pardon on the Field of Glory. The third flame hissed away. Combat at the crypt's threshold became stifling. Sergeant Hagen Rott reached Alrik, knocking the old warrior to his knees. But Hagen, true to a soldier's code, did not strike. He only ripped a precious brooch from Alrik's cloak – a war trophy. The price for a spared life.

PL: Płomień IV: Honor w Ruinie. Czwarty kaganek zgasł, a wraz z nim zgasła resztka człowieczeństwa w tej bitwie. Markus słał adiutantów bokiem, by okrążyli krasnoludów, samemu walcząc z nieustępliwym Łamaczem Żelaza. Młody Kief, widząc Alrika padającego przed Hagenem, nie zrozumiał gestu łaski. W jego oczach to była hańba. Z dzikim rykiem rzucił się na sierżanta, nim ten zdążył się odwrócić. Topór Kiefa spadł z nieludzką siłą, rozrywając obojczyk i płuco Hagena. Człowiek, który przed chwilą darował życie, zginął w błocie, a honor młodego krasnoluda został splamiony krwią zabitego podstępem wroga.

EN: Flame IV: Honor in Ruins. The fourth lamp died. Young Kief, seeing Alrik fall, did not understand the mercy. To him, it was shame. He lunged at Hagen, his axe tearing through the sergeant's collarbone and lung. The man who just spared a life died in the mud, and the young dwarf's honor was stained by a treacherous kill.

PL: Płomień V: Ciężar Wyborów. Piąty płomień zgasł. Adiutanci Kramer i Reuter mieli już Viktora w zasięgu wzroku, gdy z cienia skał wyłonił się Bardun. Mimo wielu ran, poruszał się jak demon zemsty. Pierwszego z żołnierzy powalił ciosem, który skruszył żebra, a Reuter, widząc szaleństwo w oczach krasnoluda, po prostu uciekł w las. Kief stał nad stygnącym ciałem sierżanta, zszokowany własnym czynem. Dopiero salwa bełtów z oddali przypomniała mu, gdzie jest. Padł na ziemię z przebitym udem, a Alrik, odzyskawszy siły, odciągnął go w tył. Obaj dowódcy – Markus i Belegar – spojrzeli na siebie przez morze trupów. Widzieli w swoich oczach to samo: ta bitwa nie miała już sensu, stała się jedynie bezcelowym marnotrawstwem życia.

EN: Flame V: The Weight of Choices. The fifth flame died. Adjutants Kramer and Reuter nearly reached Viktor, but a wounded Bardun emerged like a demon of vengeance, crushing Kramer's ribs while Reuter fled. Markus and Belegar looked at each other across a sea of corpses. They both saw the same thing: this battle was now a senseless waste of life.

PL: Płomień VI: Różowy Horror. Szósty kaganek zgasł, a wiatr przyniósł ze sobą zapach szczurzego łajna i siarki. Z pobliskich wzgórz dobiegło masowe, świdrujące w uszach skrzeczenie. Nadciągali Skaveni. Belegar, wiedząc, że zostaną zgniecieni w kleszczach, wydał krótki rozkaz: — Do jaskiń! Za mną! Ale Viktor von Rabenfels nie zamierzał uciekać. Wyprostował się, a na jego bladej twarzy wykwitł uśmiech pełen obłędu. — Myślicie, że potrzebuję waszej ochrony? — rzucił pogardliwie, wyciągając spod szat kryształowy flakon. Gdy szkło pękło o bazalt, przestrzeń wokół niego zawyła. Różowe kłęby dymu skręcały się w nienaturalne kształty, a z mgły wyłoniły się demony o zmiennych formach, chichoczące głosami, które kaleczyły umysł.

EN: Flame VI: Pink Horror. The sixth lamp died as Skaven screeches filled the air. Belegar ordered a retreat: "To the caves! Follow me!" But Viktor only laughed, smashing a crystal vial. Pink smoke swirled as daemons of Tzeentch emerged, cackling with voices that scarred the mind.

PL: Płomień VII: Chaos i Odwrót. Siódmy kaganek zgasł, a magia sanktuarium dogorywała. Markus von Eisenmark, mimo grozy, nie stracił zimnej krwi. Wystrzelił z drugiego pistoletu, trafiając jednego z różowych potworów. Stwór pękł, a z jego truchła wyskoczyły dwa mniejsze, błękitne demony, które natychmiast rzuciły się na przerażonego Emila Kramera. Żołnierz skamieniał ze strachu, patrząc w wijące się paszcze. Jedynie Magister Edith, czerpiąc z ostatnich sił, tkała ochronę z wiatrów magii dla swoich towarzyszy. Ostatni krasnoludowie wbiegli w głąb korytarzy, niknąc w ciemnościach.

EN: Flame VII: Chaos and Retreat. The seventh lamp died. Markus shot a pink horror, which split into two smaller blue daemons that lunged at Kramer. Only Magister Edith's waning magic provided a shield for the retreating men. The last of the dwarfs vanished into the corridors.

PL: Płomień VIII: Ciemność Pochłania Wszystko. Ostatni kaganek zgasł. Bariera wewnętrznego sanktuarium przestała istnieć. Viktor von Rabenfels, rzucając ostatnie nienawistne spojrzenie na pole walki, wbiegł w mrok otwierających się wrót. Gdy tylko przekroczył próg, potężne odrzwia zamknęły się z hukiem, wstrząsając posadami góry. Przywołane demony w akcie końcowej destrukcji rzuciły się na sklepienie przedsionka, zawalając wejście tonami skał. Droga powrotna została odcięta.

EN: Flame VIII: Darkness Consumes All. The last lamp died. Viktor Rabenfels fled into the inner sanctuary. As he crossed the threshold, the massive doors slammed shut, shaking the mountain. The daemons, in a final act of destruction, collapsed the ceiling, sealing the entrance with tons of rock. The way back was cut off.

PL: Epilog. Nad powierzchnią: Kapitan Markus von Eisenmark nie miał czasu na rozpacz po Hagenie. Widząc pierwsze szeregi szczuroludzi wyłaniające się z mgły, zarządził błyskawiczny odwrót. Złota Kompania mimo strat zachowała szyk, osłaniana przez płomienie Edith. Ruszyli forsującym marszem w stronę Podgrobna. Markus wiedział jedno – Viktor von Rabenfels przestał być kontraktem. Stał się demonem, którego osobiście wyśle do piekła. W głębinach: W jaskiniach panowała grobowa cisza, mącona jedynie ciężkim oddechem rannych Khazadów. Krazok uniósł runiczną lampę. Światło padło na starożytne grobowce wyryte w ścianach – to miejsce było nekropolią dawnych wieków. Alrik, podpierając kulejącego Kiefa, wskazał na grubą warstwę pyłu na ziemi. Świeże, głębokie ślady stóp prowadzyły dalej, w głąb mroku. — Nie jesteśmy tu sami, Tanie — mruknął Alrik. Belegar tylko skinął głową, zaciskając dłoń na toporze. Jedyna droga ucieczki prowadziła prosto w serce ciemności.

EN: Epilogue. Above Ground: Captain Markus had no time for grief. He ordered a swift retreat as Skaven ranks emerged. Markus knew one thing – Viktor was no longer a contract. He was a monster to be sent to hell. In the Depths: Deathly silence filled the caves. Krazok raised his runic lamp, revealing ancient tombs. Alrik pointed to fresh footprints in the dust. "We are not alone, Thane," he muttered. Belegar nodded, his hand tightening on his axe. The only way out was straight into the heart of darkness.











poniedziałek, 23 marca 2026

Kampania "Cień Kruka" - Part 3

Warheim FS - Cień Kruka

Scenariusz 3: Kamienny Krąg / Scenario 3: Stone Circle

Witajcie! Marzec już bardzo mocno w kalendarzach, więc pora na relację z trzeciego w tym roku scenariusza rozgrywanego w ramach kampanii 'Cień Kruka'. Tym razem ja poprowadziłem do boju znany już z pierwszej bitwy dwór Szczurzego Króla, natomiast Elmin dowodził gwardią podgrobna, czyli bandą Nieumarłych na Zasadach Krwawych Smoków, którą mogliście spotkać w rozdziale drugim.

Rozegraliśmy zmodyfikowany scenariusz 'Kamienny Krąg' na tych samych zasadach specjalnych co poprzednio. Użyliśmy też losowych mistycznych monumentów oraz budowli, co tym razem wpłynęło na grę i dało kilka bonusów armii szczuroludzi. O dziwo, nie mieliśmy tym razem żadnego zdarzenia losowego ani żadnych warunków specjalnych.

Poniżej znajdziecie fabularny opis przebiegu bitwy. Tym razem nasza walka nie trwała długo, bo skończyła się już w czwartej turze, ale i tak działo się całkiem sporo! Niestety, po raz kolejny nie wykazaliśmy się zmysłem fotograficznym, ale mam nadzieję, że fotki dobrze oddają to, co działo się na nowej macie i podrasowanych przez Elmina terenach.

Niespodziewanie 1/4 kampanii już za nami! W kwietniu na stole spotkają się moi krasnoludzi z Błękitnych Wierchów oraz Złota Kompania pod przywództwem Elmina. Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o takiej formie relacji!

Welcome! March is well underway, so it's time for the report from our third scenario in the 'Shadow of the Raven' campaign. This time, I led the Rat King’s Court, while Elwin commanded the Grave Guard (Blood Dragons), whom you met in chapter two.

We played a modified 'Stone Circle' scenario. We used random mystical monuments and buildings, which actually impacted the game this time, granting several bonuses to the Skaven. Surprisingly, no random events or special conditions occurred during this session.

Below you will find the narrative description of the battle. The fight was quick, ending by the fourth turn, but a lot happened! Unfortunately, we still lack photographic talent, but I hope the pictures capture the action on the new mat and Elwin's upgraded terrain pieces.

Unexpectedly, 1/4 of the campaign is already behind us! In April, my Blue Mountain Dwarfs will face the Golden Company led by Elmin. Let us know in the comments what you think about this format!


BITWA III: SPLUGAWIENIE WĘZŁA

Battle III: Desecration of the Knot

PL: Granica Prawa i Chaosu. Tam, gdzie kończyły się dzikie, bezimienne knieje, a zaczynała domena Podgrobna, las zmieniał swoje oblicze. Drzewa nie były tu już powykręcane w konwulsjach, lecz stały w milczących, niemal nienaturalnie równych rzędach, jakby sama natura poddała się surowemu edyktowi. To była ziemia Elisabet Nachtburg, zwanej Prawodawczynią. Władczyni miasta nie rządziła jedynie ludźmi i umarłymi – jej wola była wpleciona w samą glebę, w żyły szafiru tkwiące w skałach i w prastare kamienne kręgi, które pełniły rolę magicznych węzłów, stabilizujących jej panowanie. Jednak ten chłodny, grobowy porządek został właśnie wystawiony na próbę. Z południa, od strony dogasających zgliszcz Trübsal, nadciągała fala, której nie mogły powstrzymać żadne dekrety. Powietrze gęstniało od odoru siarki, rdzawych oparów i piskliwych modlitw do Pana Zarazy. Morbiferus Rex, Szczurzy Król, nie porzucił tropu Viktora von Rabenfelsa. Szedł jego śladem z uporem padlinożercy, prowadząc swój Dwór prosto ku granicom Podgrobna.

EN: The Border of Law and Chaos. Where the wild, nameless woods ended and the domain of Grave-end began, the forest changed. The trees were no longer twisted in convulsions but stood in silent, unnaturally straight rows. This was the land of Elisabet Nachtburg, the Lawgiver. Her will was woven into the soil and the ancient stone circles that acted as magical knots. But this cold order was now tested. From the south, a wave approached that no decree could stop. Morbiferus Rex, the Rat King, followed the trail of Viktor von Rabenfels with the persistence of a scavenger.

PL: Ucieczka przed Zarazą. Przed skaveńską nawałnicą pędzili ostatni ocalali – drwale, smolarze i nieliczni chłopi, którzy mieli nieszczęście pracować na obrzeżach domeny. Ich ucieczka nie była desperackim biegiem, lecz agonią w ruchu. Wielu z nich niosło w sobie już ziarno plagi; ci, którzy padali z wycieńczenia, w mgnieniu oka stawali się łupem dla Łowcy Ossisa lub byli tratowani przez hordę klanu Pestilens. Dla szczurów ludzie byli jedynie „miękkimi sokami”, które należało wycisnąć. Ale Morbiferus Rex patrzył dalej. Jego przekrwione ślepia dostrzegły coś w eterze – pulsowanie energii bijącej z ziemi. Skaveni nie szli na Podgrobno przez przypadek. Ich droga wiodła prosto ku jednemu z Węzłów Nachtburg – prastaremu obeliskowi wyciosanemu z czarnego bazaltu, który kotwiczył magię obronną całej okolicy.

EN: Flight from the Plague. Survivors fled before the Skaven storm – woodcutters and peasants whose escape was an agony in motion. To the rats, humans were merely "soft juices" to be squeezed. But Morbiferus Rex looked further. His bloodshot eyes saw a pulse of energy in the ether. The Skaven were heading straight for one of the Nachtburg Knots – an ancient black basalt obelisk anchoring the area's defensive magic.

PL: Warta Bertholda. Sir Berthold von Eisenfaust nie zdążył jeszcze obmyć swojej zbroi z krasnoludzkiej krwi, gdy dotarły do niego wieści o intruzach. Widok małych, wskrzeszonych zombi – sierot z Trübsal, których ciała nosiły ślady skaveńskiego jadu – napełnił go chłodną, rycerską furią. Jako dowódca gwardii nie mógł pozwolić, by to plugastwo dotknęło choćby jednej piędzi ziemi jego pani. Gwardia Podgrobna sformowała szyk przy bazaltowym obelisku. Nieumarli rycerze stali nieruchomo, ich pancerze lśniły fioletowym blaskiem magii Elisabet. W oddali zaczęły wyłaniać się pierwsze sylwetki skavenów. Fodere, kretowaty kadzielnik, rył już w ziemi, a Mnich Sepsis ostrzył włócznię. – Niech Prawodawczyni patrzy na naszą wierność – rzekł Berthold, dobywając miecza. – To plugastwo nie zna praw. Nie zna honoru. Jest jedynie chorobą, którą musimy wypalić z tej ziemi, zanim zarazi samo serce naszego miasta. Z lasu dobiegł piskliwy, nieludzki śmiech Szczurzego Króla.

EN: Berthold’s Watch. Sir Berthold von Eisenfaust had barely washed the dwarven blood from his armor when news of the intruders arrived. The sight of small, resurrected zombies—orphans from Trübsal—filled him with knightly fury. The Grave-end Guard formed up at the obelisk. "Let the Lawgiver behold our loyalty," Berthold said, drawing his sword. "This filth knows no law. It is merely a disease we must burn from this land." From the forest came the shrill, inhuman laughter of the Rat King.

PL: Ucieczka przez koszmar. Hans pędził przed siebie, nie czując już palców u nóg ani bólu w boku. Las stał się pułapką. Słyszał trzask łamanych gałęzi, gwałtowny i rytmiczny. Nagle potknął się o wystający korzeń i runął jak długi. Nad nim wyrósł cień – szczurzy pysk mlaszczący żółtymi zębami. Skaven uniósł dymiący, ciężki cep, a Hans zamknął oczy. Jednak śmierć nie nadeszła. Skaveński fanatyk rzucił się naprzód, całkowicie ignorując nędznego człowieka. Cała wataha przetoczyła się obok Hansa, gnając ku polanie, gdzie biło fioletowe światło obelisku.

EN: Escape through the Nightmare. Hans ran blindly through the woods. He heard the rhythmic cracking of branches behind him. He tripped and fell, a rat-like face looming over him with yellow teeth. The Skaven raised a smoking flail, but the blow never came. The fanatic rushed past him, ignoring the pathetic human, as the whole pack swarmed toward the violet light of the obelisk.

PL: Warta Bertholda (II). Na polanie Gwardia Podgrobna stała w nienaturalnym bezruchu. Wskrzesimir Kostka unosił kostur, a z ziemi zaczęły wygrzebywać się kolejne postacie. W samym centrum stał Sir Berthold. Jego dłoń spoczywała na głowicy miecza tak mocno, że skóra na kłykciach była biała. Patrzył na nadciągającą rdzawą falę z twarzą wykutą z lodu, lecz w głębi jego piersi zaczęło kiełkować coś niepokojącego. To był gniew – cichy, precyzyjny i trujący. Na razie panował nad nim, ale pierwsze ziarno wściekłości już zapuściło korzenie.

EN: Berthold’s Watch (II). On the clearing, the Grave-end Guard stood in unnatural stillness. Wskrzesimir raised his staff as more figures clawed out of the earth. At the center stood Berthold, his hand gripping his sword so hard his knuckles were white. He watched the oncoming rusted wave with a face of ice, but deep within, a quiet, poisonous anger began to take root.

PL: Uderzenie Zarazy. Szarża nie była atakiem – była kataklizmem. Morbiferus Rex kroczył w centrum, otoczony przez chorągiew klanu Pestilens. Pierwsza fala fanatyków uderzyła w kordon zombii z siłą taranu. Gnijące ciała pękały pod uderzeniami skaveńskich cepów. W samym sercu starcia gwardzista zakuty w czarną płytę uniósł tarczę, by odeprzeć atak siewcy zarazy. Jednak potężny cios cepa wgniótł pancerz jak cienką blachę. Siła impetu zdruzgotała kości pod stalą. Berthold, widząc upadek swoich ludzi, poczuł, jak gniew w jego wnętrzu pęcznieje, rozrywając rycerską maskę opanowania.

EN: Strike of the Plague. The charge was a cataclysm. Morbiferus Rex marched at the center of the Pestilens banner. The first wave hit the zombies with the force of a battering ram. A guardsman in black plate tried to block a plague sower, but the flail crushed his armor like thin tin. Seeing his men fall, Berthold felt his anger swell, tearing through his mask of restraint.

PL: Upadek Obelisku. Wkrótce polana należała do Szczurzego Króla. Morbiferus Rex postawił swoje pokrzywione łapy na fundamentach obelisku. Pod jego ciężkim płaszczem ziemia dosłownie wrzała – setki mniejszych szczurów wyroiły się, gryząc kamień. Szczurzy Król otworzył pysk i wypuścił plugawy, zielony wyziew. Wskrzesimir zachłysnął się toksyczną chmurą, a jego skóra zaczęła pokrywać się bąblami. Nekromanta uszedł z życiem tylko łudem szczęścia. Berthold widział upadek węzła i triumfującą bestię. Gniew był już prawie nie do powstrzymania.

EN: Fall of the Obelisk. Soon the clearing belonged to the Rat King. Hundreds of smaller rats swarmed from under his cloak, gnawing at the stone. Morbiferus Rex released a foul green vapor so toxic that Wskrzesimir’s skin began to blister. The necromancer barely escaped into the mist. Berthold watched the fall of the knot and the triumphant beast. His rage was now unstoppable.

PL: Furia Bestii. Wtedy tama pękła. Z gardła wampira wydobył się nieludzki ryk, a on sam rzucił się naprzód, zmieniając się w krwawe ucieleśnienie szału. Pierwszy siewca zarazy został dosłownie rozpłatany od barku do biodra. Berthold dopadł drugiego mnicha i jednym potężnym szarpnięciem wyrwał kręgosłup wraz z czaszką. Fodere Wyziewny zamachnął się swoją bronią, ale wampir w amoku nawet nie mrugnął. Przyjął uderzenie na karwasz i potężnym ciosem pięści wgniótł pysk Fodere do wewnątrz. Berthold stał pośród szczątków, zlany krwią i rdzawą ropą, będąc ucieleśnieniem bestii, przed którą drżał sam mrok.

EN: Fury of the Beast. Then the dam broke. An inhuman roar erupted from the vampire as he charged. The first plague sower was cleaved from shoulder to hip. Berthold caught the second monk and ripped out his spine and skull in one motion. Fodere the Vapid swung his weapon, but the frenzied vampire didn't flinch. He took the hit on his bracer and crushed Fodere’s face with a single punch. Berthold stood drenched in blood, the very embodiment of the beast that darkness itself feared.

PL: Gorzka Noc. Świt zastał polanę w straszliwym stanie. Choć nikt nie odważył się podejść do Bertholda, gdy ten stał na stosie trupów, bitwa była przegrana. Morbiferus Rex utrzymał Węzeł Nachtburg. Zaraza dotarła do bram Podgrobna. Berthold von Eisenfaust w końcu opuścił miecz. – To jeszcze nie koniec, szczurze – szepnął. – Zanim ta plaga wygaśnie, wyrwę ci serce i zmuszę cię, byś patrzył, jak je zjadam.

EN: Bitter Night. Dawn found the clearing in a terrible state. Though none dared approach Berthold as he stood atop a pile of corpses, the battle was lost. Morbiferus Rex held the Nachtburg Knot. The plague had reached the gates of Grave-end. Berthold finally lowered his sword. "It is not over yet, rat," he whispered. "Before this plague dies out, I will rip out your heart and force you to watch as I eat it."