czwartek, 2 lipca 2020

FKB ed. #71 "Chosen One" - Part one

1245 dzień w sieci / 1245 days in the web
Make a choose...

Tematem Lipcowego Figurkowego Karnawału Blogowego, ustalonym przez Pepe, na jego blogu Fantasy w Miniaturze jest:

"Chosen One"

A cały dowcip polega na tym, że prezentujemy pięć modeli, które moglibyśmy pomalować, a ktoś za nas zadecyduje, co pomalujemy. Całkiem ekscytujące. 
Wybrałem do potęcjalnego malowania:

1. Space Marines Lieutenant - ten prosty kitbash bardzo mi przypadł do gustu, ale czasu brakowało by go pomalować.

2. Goblin herder z 2000 roku - poprostu ładny goblin, a kto nie kocha goblinów :)

3. Resorak do Gazland'u - popełniłem te konwersję w trakcie warsztatów modelarskich na konwencie Ragnarok, gdzie pokazywałem młodym adeptom co i jak - na malowanie brakło czasu.

4. Primaris Captain in Gravis armour - jeden z modeli znajdujących się w starterze do 8ed, gdy dziewiąta edycja coraz bliżej to może jego czas? 

5. Techpriest Dominus - kupiony dawno temu po okazyjnej cenie. Początek nowej armii do warhammera 40k? 
The theme of the July Figurine Carnival Blog set by Pepe on his fantasy blog in miniature is:

"Chosen One"

And the whole joke is that we present five models that we could paint and someone will decide for us what we paint. Pretty exciting.
I chose 5 models for potential painting.

1. Space Marines Lieutenant - I liked this simple kitbash very much but I didn't have time to paint it.

2. Goblin herder from 2000 - just a nice goblin and who doesn't love goblins.

3. Toy car for Gazland - I made these conversions during modelling workshops at the Ragnarok convention, where I showed young students what and how - I ran out of time to paint this model.

4. Primaris Captain in Gravis armour - one of the models found in the 8ed starter, when the ninth edition is getting closer maybe its time for him?

5. Techpriest Dominus - bought a long time ago at a bargain price. The beginning of a new army for the 40k Warhammer?


środa, 1 lipca 2020

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta - FKB ed. #70

1243 dzień w sieci / 1243 days in the web
Crazy build...

Ostani dzień miesiąca to najwyższy czas na kolejny wpis w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego. Ta comiesięczna tradycja, zapoczątkowana przez Inkuba na blogu Wojna w miniaturze, doczekała się swoje siedemdziesiątej odsłony. Czerwcową zabawę prowadzi Dziad z Lasu, a na temat wybrał: 

Kinder Supplies

W tym miejscu chciałem podziękować za ten idealny dla mnie temat i serdecznie obwinić jego autora za stan totalnego armagedonu, jaki zapanował na moim biurku. 

Ale po kolei. Zgodnie z tematem zakupiłem słodycze z zabawką niespodzianką wewnątrz. Poszczęściło mi się, bo znalazłem wewnątrz miniaturowy dźwig. Wyobraźnia ruszyła i co raz dziwniejsze pomysły wpadały mi do głowy. Po chwili przypomniałem sobie o tym, jak na blogu Maniexa oglądałem wykonane z opakowań po Kinder supprise Killa kany. Postanowiłem wykonać coś w ten deseń, ale z otwartym włazem tak, aby było widać pilota. Potem mój nieco zwichrowany umysł podpowiedział mi, że te kółeczka świetnie sprawdziłyby się jako rolki dla mecha - chyba w starych wersjach Mechwarriora był podobny motyw. Zabrałem się do pracy. Sklejałem bez planu, jak szalony. Pomysł orka mecha wrotkarza nabierał rozpędu, bałaganu było coraz więcej, a model coraz bardziej rósł.  
Wtedy przyszło olśnienie - jeśli on jeździ tak szybko, że może zaginać rzeczywistość i się teleportować? Przecież orkowie w Warhammerze mają model, który wyczynia takie cuda - tego trzeba było, aby ten dziwaczny twór nabrał ostatnich szlifów. 

Dziś przed Wami scratch build Shokkjump Dragsta, a w mojej wersji raczej Shokkjump Skater. 

Przy okazji chętnie posłucham Waszych pomysłów na bardziej orczą nazwę dla tego dziwactwa :) 

Jeden z moich przyjaciół proponuje Pat-reek Squiqze! Ale dam Wam też szanse. Zapraszam do komentarzy :) 

The last day of the month is the highest time for another entry as part of the Figurine Carnival of Blogs. This monthly tradition initiated by Inkub on the blog Wojna w Miniaturze has its seventieth instalment. Dziad z Lasu leads the June party and chose the topic:

Kinder Supplies

At this point, I would like to thank for this ideal topic for me and blame the author for the state of total armageddon that has seized my desk this month.

According to the theme, I bought sweets with a surprise toy inside. I was lucky because I found a miniature crane inside. My imagination started and the more and more strange ideas came to my mind. After a while, I remembered how on the Maniex blog I watched Killa Kans made from Kinder Surprise packaging. I decided to do something in this pattern but with the hatch open so that the pilot could be seen. Then my slightly twisted mind prompted me that these crane wheels would be great as mech roller skates - probably in old versions of Mechwarrior, there was a similar motive.
I started to work. I glued together without a plan, like crazy. The idea of ​​the skater ork-mech gained momentum, there was more and more clutter and the model grew more and more.
Then came the glare - if he rides so fast that he can bend reality and teleport? After all, the orcs in Warhammer have a model that does such wonders - this bizarre creature needed this to get its final touch.

So there it is the scratch build of Shokkjump Dragsta and in my version, it's rather Shokkjump Skater.

By the way, I would love to hear your ideas for a more orcish name for this quirky :)
One of my friends proposes Pat-reek Squiqze! but I'll give you a chance too. Feel free to comments :)




Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta



poniedziałek, 29 czerwca 2020

Iron Hands Eliminators

1242 dzień w sieci / 1242 days in the web
a long time I was not here...

I znów, z niewiadomych przyczyn, zwyciężyły mroczne moce blokujące moje chęci publikowania na blogu. Sam nie wiem, co się stało - tak po prostu wyszło. Ale obiecuję się poprawić i częściej publikować nowe rzeczy. 

Dziś, w ramach nadrabiania zaległości, mam dla Was, pomalowanych już jakiś czas temu, Eliminatorów dla mojej armii Żelaznych Dłoni.

Iron Hands Eliminators


Ten trzyosobowy oddział snajperów pochodzi z boxa Shadowspear. Tak, jak większość nowych modeli Space Marinsów produkcji Games Workshop, i te odznaczają się ciekawą rzeźbą i dużą ilością detali, nie wspominając o wysokiej jakości odlewów. Jednak w przypadku tych trzech modeli mam pewne zastrzeżenia do tego, jak model został podzielony na części. Czy naprawdę każdy płaszcz musiał być dzielony na trzy części? Sprawiło mi to wiele trudności. Tym bardziej jest to irytujące, gdy przyjrzymy się wypraskom tego samego oddziału wydawanego osobno - tam płaszcze są w całości lub prawie w całości. 

Dlaczego ta niedogodność była tak frustrująca? Ze względu na ilość trudno dostępnych detali zdecydowałem się na malowanie ich w częściach. Jednocześnie kamuflaż na płaszczach malowałem z użyciem aerografu i szablonów. To wszystko sprawiło, że nie mogłem podziału na płaszczach zwyczajnie zamaskować szpachlówką przed malowaniem. Mam nadzieję, że w ostatecznym rozrachunku nie rzuca się to tak w oczy. 

Schemat kolorystyczny przyjąłem oczywiście spójny z resztą armii, a zwłaszcza z poprzednim odziałem noszącym kamuflujące płaszcze: Iron Hands Scout Squad with Sniper Rifles

Mam nadzieję, że modele przypadną Wam do gustu. 

Już niebawem więcej pomalowanych rzeczy, które czekają na publikację :)
Again, for unknown reasons, the dark powers blocking my desire to publish on the blog have won. I don't know what happened - it just came out. But I promise to improve and publish new things more often.

Today, as a part of catching up, I have Eliminators painted some time ago for my army.

Iron Hands Eliminators


This sniper unit of three comes from the Shadowspear box. Like most of the new Space Marins models, produced by Games Workshop, they have interesting sculpture and a large number of details, not to mention the high-quality castings. However, in the case of these three models, I have some reservations about how the model was divided into parts. Did every coat really have to be divided into three parts? This caused many difficulties. It is even more annoying when we look at parts of the same unit sold separately - the coats are in one piece or almost at one piece.

Why was this so frustrating for me? Due to the amount of hard-to-reach details, I decided to paint them in parts. At the same time, I painted camouflage on coats using an airbrush and stencils. All this meant, that I could not mask divide lines on coats with putty before painting. I hope that this is not so visible in the end.

I adopted the colour scheme, of course, consistent with the rest of the army, and especially with the previous unit wearing camouflage coats: Iron Hands Scout Squad with Sniper Rifles

I hope you like it.
Soon more painted models that are waiting for publication :)


Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators
Space Marines Iron Hands EliminatorsSpace Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators



poniedziałek, 1 czerwca 2020

Harlequin kill team - Conversions - FKB ed. #69

1214 dzień w sieci / 1214 days in the web
A new force...

Miesiąc maj skończył się parę godzin temu, ale wciąż nie opublikowałem zwyczajowego wpisu związanego z Figurkowym Karnawałem Blogowy. Dlatego teraz, nie przedłużając, przed Wami moje prace w ramach sześćdziesiątej dziewiątej edycji pod przewodnictwem Potsiata z Gangs of Mordheim. Temat, jaki wodzirej majowego karnawału wybrał brzmiał: Umarł król, niech żyje król! I muszę przyznać, że dał mi pretekst na jaki czekałem od jakiegoś czasu. Dziś przed Wami:

Harlequin kill team


Karnawał zmotywował mnie do stworzenia nowej drużyny do Kill Team'a. Od pewnego czasu nosiłem się z tym, ale brakowało mi tematu przewodniego - czegoś, co uczyniłoby tę drużynę unikalną. Rozmyślając nad majowym tematem doznałem olśnienia - Eldarscy Arlekini to trupy aktorskie, które całe swoje życie podporządkowują swojej sztuce. Temat zaproponowany przez Potsiata pchnął mnie w kierunku Makbeta. Dlatego całą trupę przygotowałem tak, aby modele przedstawiały postacie z tej sztuki Shakespear'a.
Czym byliby jednak aktorzy bez sceny? Dlatego pokusiłem się dodatkowo o przygotowanie podstawki scenicznej dla moich aktorów.
Maj okazał się jednak za krótki, aby pokazać Wam ukończony projekt, dlatego dziś możecie zobaczyć nieco zdjęć z konwersji tych modeli.

Bazą dla nich stała się załoga Starweaver'a, a konkretnie dwóch takich pojazdów. W tym projekcie użyłem naprawdę sporo różnorakich części i dałem sobie sporo artystycznej swobody. 

Daj znać w komentarzu, co sądzisz o takim podejściu do Arlekinów. 
The month of May ended a few hours ago but I still haven't published the usual entry associated with the Figurine Carnival Blog. So I'm presenting you my work in the sixty-ninth edition FCB under the chairmanship of Potsiat from Gangs of Mordheim. The topic he chose for the May carnival was: The king is dead, long live the king! And I must admit that he gave me the excuse I've been waiting for some time.
Today before you:


Harlequin kill team


Carnival motivated me to build a new team for Kill Team. I have been carrying this for some time but I hed no idea for the theme - something that would make this team unique. Reflecting on the May theme, I had a revelation - the Eldar Harlequins are actors who subordinate their entire lives to their art. The topic suggested by Potsiat pushed me towards Macbeth. That's why I prepared all my models in that way that they would present characters from this Shakespear play.
What would actors without a stage be? That is why I was tempted to prepare a stage stand for my actors.
May, however, turned out to be too short to show you the completed project, so today you can see some photos from the conversion of these models.

The base for these models has become the Starweaver crew, specifically two such vehicles. In this project, I used a lot of different parts and gave myself a lot of artistic freedom.

Let me know in the comment what you think about this approach to Harlequins.

Kill Team Harlequin King Duncan
King Duncan

Kill Team Harlequin Lady Macbeth
Lady Macbeth

Kill Team Harlequin Macbeth
Macbeth

Kill Team Harlequin Witch
Witch

Kill Team Harlequin Witch
Witch

Kill Team Harlequin Witch
Witch

Kill Team Harlequin Scenic Base

Kill Team Harlequin Scenic Base

czwartek, 21 maja 2020

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain Part II

1204 dzień w sieci... / 1204 days in the web...
Pice of old tech...

Nareszcie gotowe!
Dziś na blogu ląduje świeżutko ukończony nowy teren, będący zaczątkiem nowego Eldarskiego stołu - znając moje powolne tempo robienia makiet, możecie się spodziewać ukończonego go tak za dziesięć lat :) Ale nie zanudzam Was - oto:

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain 

Stali bywalcy na pewno pamiętają ostatni wpis, gdzie pokazywałem proces powstawania tego terenu - Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain Part I

Za główny budulec bramy posłużył mi stary akwarystyczny korzeń. Skały wykonałem ze styroduru pokrytego szpachlówką. Również stopnie prowadzące do samej bramy zrobiłem ze styroduru. Generator odlałem z żywicy. Całości dopełniły bitsy z eldarskich pojazdów, odrobina podsypek i nieco krzaczków. 

Stworzenie tej makiety dało mi sporo satysfakcji. Odmienne, organiczne kształty sprawiły mi mnóstwo frajdy. 
Jak Wam podoba się taki model? Jakie Wy macie nietypowe pomysły na makiety? A może sami tworzycie eldarski stół do gry? Dajcie znać w komentarzach. 
Finally done!
Today, a newly finished terrain pieces land on the blog, which is the beginning of a new Eldar table - knowing my slow pace of making mockups, you can expect I will finished it in ten years :) But cutting to the chase:

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain 

Regulars certainly remember the last post where I showed the process of creating this terrain -

An old aquarium root was used as the main building material of the gate. I made rocks from high-density styrofoam covered with putty. Also, the steps leading to the gate itself were made of styrofoam. I made the generator by casting it from resin. It was completed with bits from Eldark vehicles, a little modelling flock and some bushes.

Creating this model gave me a lot of satisfaction. Different, organic shapes gave me a lot of fun.

How do you like this model? What are your unusual ideas for terrains? Or maybe you create an Eldar game table yourself? Let me know in the comments.


Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain


Eldar Webway gate - Scratchbuild terrainEldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrainEldar Webway gate - Scratchbuild terrain

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain


czwartek, 30 kwietnia 2020

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain Part I - FKB ed. #68

1184 dzień w sieci... / 1184 days in the web...
Time to make some gate...


Dziś ostatni dzień miesiąca, więc zgodnie z tradycją, czas na wpis wramach Figurkowego Karnawału Blogowego.
Gospodarz kwietniowej edycji Wołek Zbożowy na swoim blogu ustanowił tematem tego miesiąca Wrota
Odgrzebałem więc w moim zagraconym umyśle pomysł, na jaki wpadłem jakiś czas temu, zakasałem rękawy i zabrałem się do pracy. A pracy było sporo, w tym też nauka nowych modelarskich sztuczek. I choć miesiąca brakło na ukończenie projektu, to pierwszą część relacji z budowy zaprezentuję już dziś. Przed Wami:

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain Part I

Moimi wrotami zostały Eldarskie wrota do pajęczego traktu. Pomysł na tą makietę wpadł mi do głowy, gdy w trakcie zmiany wystroju mojego awkarium wyłowiłem z niego korzeń, który moja gromadka glonojadów objadała przez dziesięć lat bezmała. Mocno obco wyglądające kształty skojarzyły mi się z obcą budowlą. Pomysł nigdy niedoczekałby się relazacji, gdyby nie temat kwietniowego karanwału. Teraz, gdy zabrałem się za tą makietę, postanowiłem uczynić ją zaczątkiem nowego zastawu terenów do warhamera 40k - nieco odmiennego od miejscich pól bitew, które głównie królują na moim domowym stole. 

Nie byłbym sobą jednak gdybym nie skomplikował sobie dość prostego zadania. Zamarzyłem stworzyć dodatkowo do bramy źródło zasilania. Generator, który z powodzeniem będę mógł skopiować i użyć również w następnych elementach terenu.  Stworzyłem go wycinając części z pcv i kilku plastikowy elementów, wspartych kryształem ze zniczonych kolczyków. Następnie wykonałem formę z silikonu i odlałem generator z żywicy - nie obyło się bez błędów i truności (łącznie z zamawianiem dodatkowej partii silkonu do wykonania formy po raz drugi :P), ale ostatecznie jestem zadowolony z efektu. 
Samą bramę osadziłem na skale wykonaniej ze styroduru pokrytego szpachlówką, dodałem również stopnie.  Wciąż czeka mnie jeszcze sporo pracy malarskiej, ale mam nadzieję, że już teraz brama i generator przypadnie Wam do gustu. 
Today, the last day of the month, so according to tradition, it's time to enter the figurine blog carnival.
The host of the April edition Wołek Zbożowy on his blog has established the theme of this month as the Gate.
So I dug in my cluttered mind the idea that I came across some time ago, rolled up my sleeves and got to work. There was a lot of work, including learning new modelling tricks. And although the month was short to complete the project, the first part of the construction report will be presented today. In front of you:

Eldar Webway gate - Scratchbuild terrain Part I

Eldar's gates to the spider's tract were my gates. The idea for this mock-up came to my mind when, during the change in the decor of my aquarium, I fished a root out of it, which my cluster of algae eaten silently for ten years. Strongly foreign-looking shapes associated me with an alien building. The idea would never have been realized if it had not been for the April carnival. Now, when I started this model, I decided to make it the beginning of a new set of terrain for the 40k Warhammer - a bit different from the local battlefields which mainly reign on my home table.

However, I would be myself if I did not complicate with a fairly simple task. I also wanted to create a power source for the gate. A generator that I can successfully copy and use in the next elements of the terrain. I created it by cutting out parts from PCV and several plastic elements supported by crystal from tagged earrings. Then I made the mould from silicone and cast the resin generator - it was not without errors and truncation (including ordering an additional batch of silicone to make the mould for the second time: P) but I am finally satisfied with the effect.

I set the gate on the rock made of styrofoam covered with putty, I also added steps. I still have a lot of painting work to do, but I hope you will like the gate and the generator now.