niedziela, 2 sierpnia 2020

Figurkowy Karnwał Blogowy. Ed #72: Okaz zdrowia

1254 dzień w sieci / 1254 days in the web
Stay safe...


Sierpień 2020, jak to się stało? Czy tylko ja mam wrażenie, że ten rok niesamowicie pędzi?

Może to i lepiej. Nie sądzę, aby ktoś tęsknił za 2020. 

W każdym razie, w sierpniu, po raz piąty, będę gospodarzem Figurkowego Karnawału Blogowego.  Jak większość z nas wie, Karnawał rozpoczął Inkub na swoim blogu Wojna w miniaturze, z kolei przegląd poprzednich edycji znajdziecie, dzięki Quidam Corvus, tutaj.

W poprzednim miesiącu mieliśmy łatwiej, ponieważ ktoś za nas wybierał model do pomalowania. Tym razem będziemy musieli trochę pogłówkować (albo taką mam nadzieję). Siedemdziesiąta druga edycja naszej zabawy będzie przebiegać pod hasłem:

Okaz zdrowia


I tak mógłbym Was zostawić, ale ja jak zawsze spróbuję trochę zamieszać.
W tym roku zdrowie jest szczególnie palącym tematem. 
Czy Wy dbacie o swoje?
Macie jakieś rutynowe ćwiczenia przy wielogodzinnych sesjach malarskich?
Pamiętacie, aby pić odpowiednią ilość płynów? 
Czy zawsze dbacie o siebie w warsztacie, korzystając z narzędzi i/lub chemii? 
A jak z Waszym umysłem? Czy hobby pomaga Wam w tym wymagającym czasie? Czy jest sposobem na nie odejście od zmysłów?
Zróbcie to dla mnie i pomyślcie o tym, w trakcie pracy na sierpniową edycją. 

Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby się zabawić z tematem inaczej. Może masz świetny sposób na zdrowo wyglądające futro na modelach, albo idealną komopzycję farb, by szkliwo na wampirzych kłach było nieskazitelne :) 

Na koniec parę zdjęć, które mogą Wam pomóc.  
August 2020, how did it happen? Do I only have the impression that this year is going extremely fast?

Maybe that's better. I don't think anyone is missing 2020.

Anyway, in August, I will be hosting the Blog Figurine Carnival for the fifth time. As most of us know, Carnival was started by Inkub on its blog "Wojna w Miniaturze", while an overview of previous editions can be found thanks to Quidam Corvus here.

Last month we had it so much easier because someone chose the model to be painted for us. This time we will have to think a little bit (or I hope so). The seventy-second edition of our game will be held under the slogan:

A specimen of health


I could leave you with this topic right now, but as always, I'll try to confuse you a bit. This year, health is a particularly pressing topic. 
Do you take care of your health?
Do you have any routine exercises during long hours of painting sessions?
Do you remember to drink the right amount of fluids?
Do you always take care of yourself in the workshop using tools and/or chemicals?
How about your mind? Does the hobby help you in this challenging time? Is there a way to stay on your mind?
Do it for me and think about it while working on the August edition.

However, nothing prevents you from having fun with the topic differently. Maybe you have a great way to have a healthy-looking fur on models or a perfect combination of paints to keep the glaze on vampire tusks flawless :)

Finally, a few photos that may help you.


















piątek, 31 lipca 2020

FKB ed. #71 "Chosen One" - Part two - Gaslands - first car

1252 dzień w sieci / 1252 days in the web
Carmageddon...

Koniec miesiąca, tuż przed północą to zdecydowanie czas na wpis w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego :) 
Przy okazji jest piątek wieczór, więc nie będę za długo przynudzał. Wszystko, co musicie wiedzieć, napisałem w pierwszym karnawałowym wpisie w tym miesiącu: FKB ed. #71 "Chosen One" - Part one

Dziś przed Wami mój pierwszy pojazd do gry Gaslands i choć nie mam pojęcia, jak się w nią gra, to pewnie na nastepnym konwencie Ragnarok się dowiem :) 


The end of the month, just before midnight, is definitely the time for an entry in the Figurine Blog Carnival :)
By the way, it's Friday night so I won't be boring for too long, I wrote everything you need to know in the first carnival post this month: FKB ed. # 71 "Chosen One" - Part one

Today I have my first vehicle for Gaslands, and although I have no idea how to play it, I will probably find out at the next Ragnarok convention :)






piątek, 24 lipca 2020

My first Battle Report - Iron Hands vs Tzeentch's Daemons Warhammer 40k

1267 dzień w sieci / 1267 days in the web
Made a video...

Stało się.
Po raz pierwszy udało mi się nagrać battle report w formie video. 
Nosiłem się z tym zamiarem od jakiegoś czase ale dopiero teraz udało się to zrealizować. 
Zapraszam do obejrzenia i kometnowania. 
It has become.
For the first time, I was able to record a battle report in the form of a video.
I have been carrying this intention for some time, but only now has it been possible to achieve it.
I invite you to watch and comment.



czwartek, 2 lipca 2020

FKB ed. #71 "Chosen One" - Part one

1245 dzień w sieci / 1245 days in the web
Make a choose...

Tematem Lipcowego Figurkowego Karnawału Blogowego, ustalonym przez Pepe, na jego blogu Fantasy w Miniaturze jest:

"Chosen One"

A cały dowcip polega na tym, że prezentujemy pięć modeli, które moglibyśmy pomalować, a ktoś za nas zadecyduje, co pomalujemy. Całkiem ekscytujące. 
Wybrałem do potęcjalnego malowania:

1. Space Marines Lieutenant - ten prosty kitbash bardzo mi przypadł do gustu, ale czasu brakowało by go pomalować.

2. Goblin herder z 2000 roku - poprostu ładny goblin, a kto nie kocha goblinów :)

3. Resorak do Gazland'u - popełniłem te konwersję w trakcie warsztatów modelarskich na konwencie Ragnarok, gdzie pokazywałem młodym adeptom co i jak - na malowanie brakło czasu.

4. Primaris Captain in Gravis armour - jeden z modeli znajdujących się w starterze do 8ed, gdy dziewiąta edycja coraz bliżej to może jego czas? 

5. Techpriest Dominus - kupiony dawno temu po okazyjnej cenie. Początek nowej armii do warhammera 40k? 
The theme of the July Figurine Carnival Blog set by Pepe on his fantasy blog in miniature is:

"Chosen One"

And the whole joke is that we present five models that we could paint and someone will decide for us what we paint. Pretty exciting.
I chose 5 models for potential painting.

1. Space Marines Lieutenant - I liked this simple kitbash very much but I didn't have time to paint it.

2. Goblin herder from 2000 - just a nice goblin and who doesn't love goblins.

3. Toy car for Gazland - I made these conversions during modelling workshops at the Ragnarok convention, where I showed young students what and how - I ran out of time to paint this model.

4. Primaris Captain in Gravis armour - one of the models found in the 8ed starter, when the ninth edition is getting closer maybe its time for him?

5. Techpriest Dominus - bought a long time ago at a bargain price. The beginning of a new army for the 40k Warhammer?


środa, 1 lipca 2020

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta - FKB ed. #70

1243 dzień w sieci / 1243 days in the web
Crazy build...

Ostani dzień miesiąca to najwyższy czas na kolejny wpis w ramach Figurkowego Karnawału Blogowego. Ta comiesięczna tradycja, zapoczątkowana przez Inkuba na blogu Wojna w miniaturze, doczekała się swoje siedemdziesiątej odsłony. Czerwcową zabawę prowadzi Dziad z Lasu, a na temat wybrał: 

Kinder Supplies

W tym miejscu chciałem podziękować za ten idealny dla mnie temat i serdecznie obwinić jego autora za stan totalnego armagedonu, jaki zapanował na moim biurku. 

Ale po kolei. Zgodnie z tematem zakupiłem słodycze z zabawką niespodzianką wewnątrz. Poszczęściło mi się, bo znalazłem wewnątrz miniaturowy dźwig. Wyobraźnia ruszyła i co raz dziwniejsze pomysły wpadały mi do głowy. Po chwili przypomniałem sobie o tym, jak na blogu Maniexa oglądałem wykonane z opakowań po Kinder supprise Killa kany. Postanowiłem wykonać coś w ten deseń, ale z otwartym włazem tak, aby było widać pilota. Potem mój nieco zwichrowany umysł podpowiedział mi, że te kółeczka świetnie sprawdziłyby się jako rolki dla mecha - chyba w starych wersjach Mechwarriora był podobny motyw. Zabrałem się do pracy. Sklejałem bez planu, jak szalony. Pomysł orka mecha wrotkarza nabierał rozpędu, bałaganu było coraz więcej, a model coraz bardziej rósł.  
Wtedy przyszło olśnienie - jeśli on jeździ tak szybko, że może zaginać rzeczywistość i się teleportować? Przecież orkowie w Warhammerze mają model, który wyczynia takie cuda - tego trzeba było, aby ten dziwaczny twór nabrał ostatnich szlifów. 

Dziś przed Wami scratch build Shokkjump Dragsta, a w mojej wersji raczej Shokkjump Skater. 

Przy okazji chętnie posłucham Waszych pomysłów na bardziej orczą nazwę dla tego dziwactwa :) 

Jeden z moich przyjaciół proponuje Pat-reek Squiqze! Ale dam Wam też szanse. Zapraszam do komentarzy :) 

The last day of the month is the highest time for another entry as part of the Figurine Carnival of Blogs. This monthly tradition initiated by Inkub on the blog Wojna w Miniaturze has its seventieth instalment. Dziad z Lasu leads the June party and chose the topic:

Kinder Supplies

At this point, I would like to thank for this ideal topic for me and blame the author for the state of total armageddon that has seized my desk this month.

According to the theme, I bought sweets with a surprise toy inside. I was lucky because I found a miniature crane inside. My imagination started and the more and more strange ideas came to my mind. After a while, I remembered how on the Maniex blog I watched Killa Kans made from Kinder Surprise packaging. I decided to do something in this pattern but with the hatch open so that the pilot could be seen. Then my slightly twisted mind prompted me that these crane wheels would be great as mech roller skates - probably in old versions of Mechwarrior, there was a similar motive.
I started to work. I glued together without a plan, like crazy. The idea of ​​the skater ork-mech gained momentum, there was more and more clutter and the model grew more and more.
Then came the glare - if he rides so fast that he can bend reality and teleport? After all, the orcs in Warhammer have a model that does such wonders - this bizarre creature needed this to get its final touch.

So there it is the scratch build of Shokkjump Dragsta and in my version, it's rather Shokkjump Skater.

By the way, I would love to hear your ideas for a more orcish name for this quirky :)
One of my friends proposes Pat-reek Squiqze! but I'll give you a chance too. Feel free to comments :)




Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta

Scratch build Ork Shokkjump Skater aka Shokkjump Dragsta



poniedziałek, 29 czerwca 2020

Iron Hands Eliminators

1242 dzień w sieci / 1242 days in the web
a long time I was not here...

I znów, z niewiadomych przyczyn, zwyciężyły mroczne moce blokujące moje chęci publikowania na blogu. Sam nie wiem, co się stało - tak po prostu wyszło. Ale obiecuję się poprawić i częściej publikować nowe rzeczy. 

Dziś, w ramach nadrabiania zaległości, mam dla Was, pomalowanych już jakiś czas temu, Eliminatorów dla mojej armii Żelaznych Dłoni.

Iron Hands Eliminators


Ten trzyosobowy oddział snajperów pochodzi z boxa Shadowspear. Tak, jak większość nowych modeli Space Marinsów produkcji Games Workshop, i te odznaczają się ciekawą rzeźbą i dużą ilością detali, nie wspominając o wysokiej jakości odlewów. Jednak w przypadku tych trzech modeli mam pewne zastrzeżenia do tego, jak model został podzielony na części. Czy naprawdę każdy płaszcz musiał być dzielony na trzy części? Sprawiło mi to wiele trudności. Tym bardziej jest to irytujące, gdy przyjrzymy się wypraskom tego samego oddziału wydawanego osobno - tam płaszcze są w całości lub prawie w całości. 

Dlaczego ta niedogodność była tak frustrująca? Ze względu na ilość trudno dostępnych detali zdecydowałem się na malowanie ich w częściach. Jednocześnie kamuflaż na płaszczach malowałem z użyciem aerografu i szablonów. To wszystko sprawiło, że nie mogłem podziału na płaszczach zwyczajnie zamaskować szpachlówką przed malowaniem. Mam nadzieję, że w ostatecznym rozrachunku nie rzuca się to tak w oczy. 

Schemat kolorystyczny przyjąłem oczywiście spójny z resztą armii, a zwłaszcza z poprzednim odziałem noszącym kamuflujące płaszcze: Iron Hands Scout Squad with Sniper Rifles

Mam nadzieję, że modele przypadną Wam do gustu. 

Już niebawem więcej pomalowanych rzeczy, które czekają na publikację :)
Again, for unknown reasons, the dark powers blocking my desire to publish on the blog have won. I don't know what happened - it just came out. But I promise to improve and publish new things more often.

Today, as a part of catching up, I have Eliminators painted some time ago for my army.

Iron Hands Eliminators


This sniper unit of three comes from the Shadowspear box. Like most of the new Space Marins models, produced by Games Workshop, they have interesting sculpture and a large number of details, not to mention the high-quality castings. However, in the case of these three models, I have some reservations about how the model was divided into parts. Did every coat really have to be divided into three parts? This caused many difficulties. It is even more annoying when we look at parts of the same unit sold separately - the coats are in one piece or almost at one piece.

Why was this so frustrating for me? Due to the amount of hard-to-reach details, I decided to paint them in parts. At the same time, I painted camouflage on coats using an airbrush and stencils. All this meant, that I could not mask divide lines on coats with putty before painting. I hope that this is not so visible in the end.

I adopted the colour scheme, of course, consistent with the rest of the army, and especially with the previous unit wearing camouflage coats: Iron Hands Scout Squad with Sniper Rifles

I hope you like it.
Soon more painted models that are waiting for publication :)


Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators
Space Marines Iron Hands EliminatorsSpace Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators

Space Marines Iron Hands Eliminators



poniedziałek, 1 czerwca 2020

Harlequin kill team - Conversions - FKB ed. #69

1214 dzień w sieci / 1214 days in the web
A new force...

Miesiąc maj skończył się parę godzin temu, ale wciąż nie opublikowałem zwyczajowego wpisu związanego z Figurkowym Karnawałem Blogowy. Dlatego teraz, nie przedłużając, przed Wami moje prace w ramach sześćdziesiątej dziewiątej edycji pod przewodnictwem Potsiata z Gangs of Mordheim. Temat, jaki wodzirej majowego karnawału wybrał brzmiał: Umarł król, niech żyje król! I muszę przyznać, że dał mi pretekst na jaki czekałem od jakiegoś czasu. Dziś przed Wami:

Harlequin kill team


Karnawał zmotywował mnie do stworzenia nowej drużyny do Kill Team'a. Od pewnego czasu nosiłem się z tym, ale brakowało mi tematu przewodniego - czegoś, co uczyniłoby tę drużynę unikalną. Rozmyślając nad majowym tematem doznałem olśnienia - Eldarscy Arlekini to trupy aktorskie, które całe swoje życie podporządkowują swojej sztuce. Temat zaproponowany przez Potsiata pchnął mnie w kierunku Makbeta. Dlatego całą trupę przygotowałem tak, aby modele przedstawiały postacie z tej sztuki Shakespear'a.
Czym byliby jednak aktorzy bez sceny? Dlatego pokusiłem się dodatkowo o przygotowanie podstawki scenicznej dla moich aktorów.
Maj okazał się jednak za krótki, aby pokazać Wam ukończony projekt, dlatego dziś możecie zobaczyć nieco zdjęć z konwersji tych modeli.

Bazą dla nich stała się załoga Starweaver'a, a konkretnie dwóch takich pojazdów. W tym projekcie użyłem naprawdę sporo różnorakich części i dałem sobie sporo artystycznej swobody. 

Daj znać w komentarzu, co sądzisz o takim podejściu do Arlekinów. 
The month of May ended a few hours ago but I still haven't published the usual entry associated with the Figurine Carnival Blog. So I'm presenting you my work in the sixty-ninth edition FCB under the chairmanship of Potsiat from Gangs of Mordheim. The topic he chose for the May carnival was: The king is dead, long live the king! And I must admit that he gave me the excuse I've been waiting for some time.
Today before you:


Harlequin kill team


Carnival motivated me to build a new team for Kill Team. I have been carrying this for some time but I hed no idea for the theme - something that would make this team unique. Reflecting on the May theme, I had a revelation - the Eldar Harlequins are actors who subordinate their entire lives to their art. The topic suggested by Potsiat pushed me towards Macbeth. That's why I prepared all my models in that way that they would present characters from this Shakespear play.
What would actors without a stage be? That is why I was tempted to prepare a stage stand for my actors.
May, however, turned out to be too short to show you the completed project, so today you can see some photos from the conversion of these models.

The base for these models has become the Starweaver crew, specifically two such vehicles. In this project, I used a lot of different parts and gave myself a lot of artistic freedom.

Let me know in the comment what you think about this approach to Harlequins.

Kill Team Harlequin King Duncan
King Duncan

Kill Team Harlequin Lady Macbeth
Lady Macbeth

Kill Team Harlequin Macbeth
Macbeth

Kill Team Harlequin Witch
Witch

Kill Team Harlequin Witch
Witch

Kill Team Harlequin Witch
Witch

Kill Team Harlequin Scenic Base

Kill Team Harlequin Scenic Base